Zaostrza się spór o ogródki na wrocławskim rynku. Restauratorzy zapowiadają walkę w sądzie

Spór o ogródki gastronomiczne na wrocławskim rynku zaostrza się, a obie strony przedstawiają zupełnie różne stanowiska. Miasto nalicza już kary - mimo że jeszcze 16 marca zapowiadało ich brak wobec restauratorów, którzy wnioskowali o wydłużenie terminu demontażu. Jak tłumaczą urzędnicy, przepisy nie pozwalają na odstąpienie od opłat, które wynoszą 6 zł za metr kwadratowy dziennie:
- Teraz tak, z tych dziesięciu podmiotów, które na dzisiaj mają wypowiedzenia, sześciu upłynął już termin ten wydłużony na demontaż. I w tym momencie nie jestem upoważniony do mówienia jakie ruchy wykona reprezentant miasta Wrocław, natomiast po prostu wejdziemy na ścieżkę prawną - mówi Michał Guz z magistratu.
Przeczytaj: Zakrzów: Pociągi nie jeżdżą, bo nie ma torów, ale znak STOP nadal obowiązuje. Kierowcy nie wiedzą, jak się zachować
Przedsiębiorcy mówią wprost: "Zmiany uderzą w komfort klientów"
Miasto wraz z konserwatorem zabytków zaakceptowało koncepcję wariantów, które mają ujednolicić wrocławski rynek, a do której teraz muszą stosować się restauratorzy. Ci jednak mają zupełnie inną ocenę sytuacji, zarówno w kwestii koncepcji, jak i naliczania kar. Odpierają zarzuty magistratu i zapowiadają kroki prawne, w tym pozwy o unieważnienie wypowiedzenia umów:
- Mamy od 20 lat te same ogródki. Sprawa trafi do sądu o unieważnienie wypowiedzeń tych, co miasto nam wręczyło. Wszystkie warianty odnoszą się do parasoli. To jest coś przerażającego. Niebranie jest w ogóle pod uwagę lokalnej struktury i jak to do dnia dzisiejszego wyglądało. Trzy lata rozmów z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków spadły na niczym. - podkreśla Andrzej Dobek, właściciel lokalu "PRL" oraz prezes stowarzyszenia Nasz Rynek
Co więcej, przedsiębiorcy przekonują, że zmiany uderzą w komfort klientów i mogą ograniczyć życie rynku w okresie jesienno-zimowym. Z kolei miasto podkreśla, że nowe zasady mają uporządkować przestrzeń i dostosować ją do standardów historycznych centrów innych miast. Na razie jednak obie strony pozostają przy swoich stanowiskach, a finał sporu najprawdopodobniej rozstrzygną sądy.
Ważne: Niepokój w jeleniogórskiej szkole. Wykryto wysokie stężenie promieniotwórczego radonu. Czy jest się czego bać?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

