Restauratorzy nie rozebrali ogródków w rynku. Miasto wstrzymuje naliczanie kar

Aktualizacja 14:42
Właściciele sześciu zabudowanych ogródków restauracyjnych na wrocławskim rynku złożyli podanie o wydłużenie terminu demontażu. Miasto zgodzi się na jego wydłużenie. W tym momencie nie jest znany kolejny termin demontażu. Za przekroczony czas miasto nie naliczy kar - powodem ustąpienia jest podjęcie przez restauratorów rozmowy z konserwatorem zabytków.
Wcześniej pisaliśmy:
Wrocławscy restauratorzy mieli czas do 15 marca na usunięcie zabudowanych ogródków restauracyjnych (tzw. szklanych kubatur). O sprawie pisaliśmy wcześniej. Dotychczas żaden z restauratorów nie zdemontował konstrukcji. Od 16 marca miasto zaczyna naliczać kary umowne – mówi Michał Guz z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu:
- Od dzisiaj będą naliczane kary w wysokości 6 złotych za m2 za dobę. W tej chwili takich szklanych kubatur stoi osiem, wypowiedziane umowy są na sześć z nich, na dwie pozostałe nie zostały jeszcze wypowiedziane umowy, ponieważ nie mamy jeszcze stosownych dokumentów od konserwatora zabytków.
Szklane kubatury to jednak mniejszość – podkreśla Guz:
- Na początku marca były pozytywne uzgodnienia konserwatorskie na 32 ogródki. W tej chwili ogródków posiadających pozytywną decyzję konserwatorską jest już 40. Widać bardzo wyraźnie, że większość środowiska restauratorów rozumie sytuację i chce się dostosować do tych wymogów.
Do właścicieli zamkniętych ogródków zostaną wysłane kolejne pisma z upomnieniem i nowym terminem na usunięcie ogródków. Jeśli wezwania nie przyniosą efektu, miasto Wrocław skieruje sprawę do sądu.
Posłuchaj całej wypowiedzi Michała Guza z Urzędu Miejskiego Wrocławia:
Przeczytaj: W dawnym elewatorze zbożowym powstaną mieszkania. Zobacz, jak zmieni się zabytkowy obiekt
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

