„1949” Pawlikowskiego powalczy o Złotą Palmę. Film kręcono też we Wrocławiu

Tematem swojego najnowszego filmu, „1949”, Paweł Pawlikowski uczynił relacje między niemieckim pisarzem Thomasem Mannem a jego córką Eriką. Zdjęcia do tej produkcji kręcone były m.in. na Dolnym Śląsku.
Wrocław grał będzie między innymi Los Angeles, gdzie pisarz miał swój dom, mówi scenograf Marcel Sławiński:
- W tym wypadku akurat oparliśmy się o dokumentację źródłową, jak dom Mannów wyglądał i na podstawie tego tworzyliśmy praktycznie jeden do jeden, jeśli chodzi o skalę i przestrzeń. Nie tworzymy filmu dokumentalnego, tylko to jest film fabularny.
Producentka filmu, Ewa Puszczyńska zdradza, że ze względów finansowych i logistycznych, we Wrocławiu powstały sceny również z Cannes i Weimaru:
- Ponieważ wiedzieliśmy, że pewne sceny musimy nakręcić w studio. Jedna ze scen dzieje się w Los Angeles, druga ze scen dzieje się w Cannes. Nie chcieliśmy ani do Los Angeles lecieć, ani do Cannes. Wobec tego zdecydowaliśmy się, że te wnętrza zrobimy na hali. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji, z tego wyboru.
Główne role w filmie grają gwiazda „Strefy interesów” i „Anatomii upadku” Sandra Hüller i znany z „Monachium” Hanns Zischler.
„1949” zapowiadany jest jako kino drogi. Jego akcja rozgrywa się w trakcie podróży z leżącego w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu do kontrolowanego przez Sowietów Weimaru. Wyruszą w nią pisarz oraz jego córka Erika. Ta zmarła w 1969 r. aktorka i dziennikarka zasłynęła swoją relacją z podróży dookoła świata.
Pawlikowski jest nie tylko reżyserem filmu, ale też jednym z autorów scenariusza. Nad tekstem pracował wspólnie z Henkiem Handloegtenem („Babilon Berlin”). Wśród twórców produkcji znaleźli się stali współpracownicy Pawlikowskiego: operator Łukasz Żal, kostiumolożka Aleksandra Staszko, montażysta Piotr Wójcik, scenografowie Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński, a także kompozytor Marcin Masecki.
„1949” to pierwsza pełnometrażowa fabuła, jaką realizuje Pawlikowski, od czasu „Zimnej wojny” z 2018 r.
PRZECZYTAJ: „Czarna komedia” Petera Shaffera na Świebodzkim. 635. premiera Teatru Polskiego
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


