Skuteczna pogoń Śląska na parkiecie w Słupsku - Radio Wrocław

Skuteczna pogoń Śląska na parkiecie w Słupsku

RW
| 2 miesiące temu, 2026-04-11, 22:15
Skuteczna pogoń Śląska na parkiecie w Słupsku  - Kadre Gray zdobył w końcówce punkty na wagę zwycięstwa, a w sumie uzbierał ich najwięcej w drużynie - 22.
Kadre Gray zdobył w końcówce punkty na wagę zwycięstwa, a w sumie uzbierał ich najwięcej w drużynie - 22.
fot. wks-slask.eu

Śląsk bardzo dobrze rozpoczął mecz po ofensywnej stronie parkietu. W pierwszych sześciu posiadaniach wrocławianie pięciokrotnie trafiali do kosza, w tym pierwsze punkty po powrocie do gry zdobył Kadre Gray. Po stronie Czarnych w spotkanie świetnie wszedł były zawodnik Śląska, Szymon Tomczak, który w pierwszej kwarcie rzucił 6 punktów. Obie drużyny szły "łeb w łeb" przez większą część pierwszej odsłony, ale to gospodarze w końcówce nieco odskoczyli rywalom i zakończyli tę część meczu prowadzeniem 28:23.

Na początku kolejnej kwarty zespół z Pomorza utrzymał wysoką skuteczność. W drużynie ze Słupska brylował Jakub Parzeński, który w tej części meczu popisał się dorobkiem 6 oczek. Wrocławianie początkowo razili niecelnością, zaczynając tę kwartę ze skutecznością 1/8 z gry. W końcówce widać było jednak poprawę w tym aspekcie, co zaowocowało zmniejszeniem straty do 3 punktów i zmusiło trenera gospodarzy, Ivicę Skelina, do poproszenia o czas na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy. Zawodnicy trenera Ainarsa Bagatskisa do końca walczyli o odrobienie strat, ale do szatni schodzili przy wyniku 47:43 dla ekipy z Gryfii.

Po przerwie tempo meczu spadło, między innymi z powodu dużej liczby przewinień. Było to szczególnie widoczne po stronie gości – już w pierwszych 3 minutach trzeciej kwarty Śląsk zanotował 5 fauli. Skutkowało to licznymi rzutami osobistymi dla ekipy ze Słupska, co pozwoliło im stopniowo powiększać przewagę nad WKS-em. Sytuację wrocławian komplikował fakt, że Kanadyjczycy Kadre Gray i Noah Kirkwood szybko zebrali po 4 faule, przez co trener Bagatskis musiał korzystać z nich oszczędniej. Końcówka kwarty zamieniła się w festiwal rzutów za trzy – zza łuku trafiali Jakub Nizioł, Błażej Kulikowski i Kyrell Luc, a po stronie gospodarzy Dominik Wilczek. Słupszczanie wypracowali w tej części meczu nawet 10-punktową przewagę, ale dobra dyspozycja strzelecka gości w końcówce sprawiła, że przed ostatnimi 10 minutami na tablicy widniał wynik 72:67 dla Czarnych.

Ostatnia część spotkania rozpędzała się powoli – w pierwszych dwóch minutach padł zaledwie jeden celny rzut z gry. Trener Bagatskis zdecydował się wtedy na przerwę, jednak przyniosła ona efekt odwrotny do zamierzonego. Najpierw błąd 5 sekund po stronie Śląska, a potem dwie skuteczne akcje Czarnych sprawiły, że zaledwie minutę później Łotysz ponownie musiał prosić o czas.

Newralgicznym momentem meczu była sekwencja w 5. minucie kwarty – po dwa trafione rzuty osobiste Jakuba Nizioła oraz Issufa Sanona, a także 5. przewinienie jednego z liderów gospodarzy, Jordena Duffy’ego, sprawiły, że Śląsk wyszedł na prowadzenie pierwszy raz od inauguracyjnej kwarty. Stan ten nie trwał długo, gdyż Słupszczanie najpierw wyrównali, a później odzyskali prowadzenie, eliminując jednocześnie z gry Issufa Sanona (5. faul). To nie był koniec wykluczeń – pod koniec meczu taki sam los spotkał Noaha Kirkwooda. Nie przeszkodziło to jednak Wrocławianom w przejęciu inicjatywy. Ostateczne ciosy zadał Kadre Gray: najpierw na 20 sekund przed końcem przeprowadził skuteczną akcję 2+1, chwilę później podwyższył prowadzenie po wejściu dwutaktem, a wynik meczu ustalił dwoma celnymi rzutami wolnymi.

Trójkolorowi zanotowali tym samym 18. zwycięstwo w obecnym sezonie Basket Ligi.

Energa Czarni Słupsk - Śląsk Wrocław 86:91 (28:23, 19:20, 25:24, 14:24)

Energa Czarni Słupsk: Szymon Tomczak 18, Samuel Hines Jr 18, Eral Penn 14, Jakub Parzeński 12, Jorden Duffy 10, Aigars Skele 6, Michał Nowakowski 3, Dominik Wilczek 3, Chico Carter 2, Tim Lambrecht 0, Jan Pluta 0.

Śląsk Wrocław: Kadre Gray 22, Jakub Nizioł 16, Iussuf Sanon 13, Stefan Djordjević 13, Kyrell Luc 11, Jakub Urbaniak 9, Błażej Kulikowski 3, Noah Kirkwood 2, Reigarvius Williams 2, Tymoteusz Sternicki 0.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.