Koszykarze Śląska wracają do gry po reprezentacyjnej przerwie

Blisko miesiąc – tyle zawodnicy trenera Ainarsa Bagatskisa czekali na kolejne spotkanie na własnym parkiecie. Dla wrocławskiej drużyny będzie to także okazja do rehabilitacji po zaskakującej porażce z GTK Gliwice. W międzyczasie kibice byli świadkami rywalizacji o Puchar Polski, w której Trójkolorowi dotarli do półfinału, ulegając Zastalowi Zielona Góra.
MKS pod koniec ubiegłego roku zdecydował się na zmianę na ławce trenerskiej – Krzysztofa Szablowskiego zastąpił Artur Gronek. Pod jego wodzą dąbrowianie rozegrali dziewięć spotkań, z których wygrali aż sześć, pokonując między innymi Kinga Szczecin po dogrywce. Sprawiło to, że obecnie, z bilansem 10–10, plasują się na dziewiątym miejscu, dającym prawo gry w fazie play-in. W pierwszym meczu obu ekip wrocławianie wysoko pokonali ówczesnych gospodarzy 99:80. Śląsk ma obecnie na koncie 13 zwycięstw – co na ten moment daje mu szóste miejsce w tabeli. Warto jednak przypomnieć, że WKS ma do rozegrania zaległe spotkania, między innymi derbowe z Górnikiem Wałbrzych w Hali Stulecia czy wyjazd do Gdyni.
Jeśli chodzi o rotację MKS-u to znajduje się tam aż ośmiu obcokrajowców, co wiąże się również z licznymi kontuzjami, które nie pozwalają ekipie z Zagłębia występować w stałym składzie. Liderem zespołu jest niewątpliwie Luther Muhammad. Amerykanin zdobywa średnio 17 punktów na mecz, dokładając do tego blisko cztery zbiórki i cztery asysty. Formację podkoszową tworzą reprezentant Czech Martin Peterka (11,9 pkt, 7,6 zb.), EJ Montgomery (8,8 pkt, 8,2 zb.) oraz najlepszy z Polaków, były gracz Śląska Adrian Bogucki (7,6 pkt, 4,3 zb.). Kolejnym zawodnikiem gości z wrocławską przeszłością jest rozgrywający Jakub Musiał.
W ekipie Śląska nie zagra już Jared Coleman Jones, który został wypożyczony do serbskiego Spartaka Subotica.
Początek meczu w hali Orbita w czwartek o godz. 19.00.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
