Potrącona sarna nie doczekała ratunku. Nieznany mężczyzna "poderżnął jej gardło". Brutalny incydent w Szczytnicy [DRASTYCZNE]
![Potrącona sarna nie doczekała ratunku. Nieznany mężczyzna "poderżnął jej gardło". Brutalny incydent w Szczytnicy [DRASTYCZNE] - Do zdarzenia doszło w Szczytnicy.](/img/articles/159787/H6kwudxdRO.jpg)
Aktualizacja:
Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu wydała oświadczenie w sprawie interwencji w Szczytnicy:
W dniu 14.04.2026r, około godz. 15:00, Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu odnotował zgłoszenia, według których w miejscowości Szczytnica, przy jezdni, znajduje się ranne zwierze, prawdopodobnie potrącone przez pojazd.
Policjanci z powiatu bolesławieckiego, podejmujący tę interwencję, zastali na miejscu leżącą na ziemi sarnę z widocznymi obrażeniami. Ponadto, na miejscu obecny był również mężczyzna o którym policjanci posiadali wiedzę, iż jest on myśliwym z uprawnieniami ustawowymi do podjęcia decyzji w kwestii dalszych losów zwierzęcia.
Wstępne ustalenia wskazują na to, że mężczyzna ocenił jego stan zdrowia, jako nierokujący na powrót do zdrowia i podjął decyzję, którą uznał za adekwatną do sytuacji.
Kolejne czynności realizowane przez funkcjonariuszy polegały na przewiezieniu zwierzęcia do uprawnionego lekarza weterynarii, który po przeprowadzeniu badania stwierdził, że miało ono liczne obrażenia zewnętrzne oraz złamany kręgosłup.
Kwestie prawne tego typu działań regulują przepisy ustawy o ochronie zwierząt.
Komendant Powiatowy Policji w Bolesławcu polecił przeprowadzić czynności zmierzające do ustalenia, czy podejmowane decyzje i działania były adekwatne.
mł. asp. Bartłomiej Sobczyszyn
Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu
Wcześniej pisaliśmy:
Jak informuje Łukasz Litewka, poseł na sejm z Katowic i założyciel fundacji #TeamLitewka, do zdarzenia doszło w Szczytnicy, w powiecie bolesławieckim, gdzie na poboczu jednej z lokalnych dróg znaleziono potrąconą sarnę. Niestety - zwierzę nie doczekało pomocy specjalistów.
O zdarzeniu został powiadomiony Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Radio Wrocław skontaktowało się z przedstawicielem Ośrodka, który udał się na miejsce zdarzenia. Jak przyznał wyraźnie roztrzęsiony Mieczysław Żuraw, spóźnił się maksymalnie o kilkadziesiąt sekund. Nie zdążył pomóc rannej sarnie, ponieważ o jej losie zdecydował inny mężczyzna, który poderżnął zwierzęciu gardło - relacjonuje Mieczysław Żuraw z Klekusiowa:
- Jak podjechałem, to zobaczyłem po prostu. Spóźniłem się 30 sekund. Zobaczyłem nóż na gardle jak ten pan podcina gardło temu biednemu koziołkowi.
Policja: "Sprawdzany jest dokładny przebieg zdarzenia"
- Sam zadecydował o jej losie. Nie wiadomo kim jest, policjant go nie wylegitymował - napisał z kolei poseł Łukasz Litewka. Na nagraniu zamieszczonym przez posła widać, że na miejscu zdarzenia byli policjanci, którzy nie reagowali na okrucieństwo wobec zwierzęcia. Jak podkreśla Mieczysław Żuraw z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, nikt nie ma prawa odbierać życia rannemu zwierzęciu. Tym bardziej, że obrażenia jelonka nie wydawały się śmiertelne:
- Nie ma prawa, nikt nie ma prawa czegoś takiego zrobić. Nie mam pojęcia, czy ta policja już była na miejscu, znaczy jak ja przyjechałem już była, ale czy pozwoliła mu na to czy nie? Nie wiem. Nie wnikam bo nie wiem. Ale widać nóż na gardle, lała się już krew.
Będzie zawiadomienie do prokuratury
Jak poinformował Radio Wrocław Mieczysław Żuraw z Klekusiowa, jutro złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa znęcania się i zabicia zwierzęcia. Specjalista dodaje, że do przeprowadzenia eutanazji zwierzęcia konieczna jest opinia uprawnionego lekarza weterynarii.
Jak informują nas policjanci – sprawdzany jest dokładny przebieg tego zdarzenia. Na nagraniu udostępnionym przez posła słychać emocjonalną wymianę zdań pomiędzy przedstawicielem Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt a nieznanym mężczyzną. Materiał udostępniony przez Łukasza Litewkę, który zawiera drastyczne nagranie oraz wulgaryzmy można obejrzeć TUTAJ.
Przeczytaj również: Nawoływał do zemsty na Borysie B., trafił do aresztu. Kolejne zatrzymanie po strzelaninie w Bystrzycy Kłodzkiej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

