Tłumy pożegnały Jacka Magierę. Kościół wypełnił się kibicami Śląska Wrocław. "Wielki człowiek"

Wrocław pożegnał Jacka Magierę, byłego szkoleniowca m.in. Śląska Wrocław i Legii Warszawa. Mieszkańcy, kibice i przyjaciele wzięli udział we mszy, na której wystawiono trumnę zmarłego trenera. W kościele pw. św Franciszka z Asyżu we Wrocławiu pojawiło się wielu fanów z szalikami Śląska:
- Wielki człowiek dla polskiego sportu. I dla Wrocławia, i dla Warszawy. Tak naprawdę człowiek wielu sukcesów, tak bym to mówił.
- To był bardzo ważny człowiek dla sportu, dla kibiców i człowiek psycholog, który naprawdę potrafił prowadzić ludzi pod względem psychologicznym przede wszystkim. Prowadzić drużynę, prowadzić swoich chłopaków.
Na mszy pojawiło się mnóstwo ludzi, a wśród nich honorowy prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej, Andrzej Padewski:
- Ze świętej pamięci Jackiem dzieliło nas jedno piętro. Codziennie się widywaliśmy, on przyjeżdżał do pracy, ja przyjeżdżałem do pracy. Wielokrotnie spotykaliśmy się na różnego rodzaju kursach i konferencjach trenerskich. Cóż można powiedzieć? Samo dobro.
Więcej: Nie żyje Jacek Magiera. Znany trener zasłabł podczas biegania
"Potrafił wyciągnąć z zupełnego bagna"
Wśród tych, którzy chcieli uczcić pamięć trenera, nie zabrakło przedstawicieli klubu kibiców niepełnosprawnych Śląska Wrocław:
- Swoją dobrocią, swoją mądrością potrafił wyciągnąć nas za uszy z wydawałoby się już zupełnego bagna. Był osobą, która nie miała wrogów. Bardzo dużo serca włożył w ten klub, w zawodników i w naszą społeczność.
Jacek Magiera spocznie na cmentarzu wojskowym na Powązkach w Warszawie. Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek.
Przeczytaj również: Studia kosztują 10 tys. zł, ale chętnych nie brakuje. To jedyny taki kierunek w Polsce
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

