Zmiany w prawie pracy. Nowa Lewica chwali się nowelizacją

Od czerwca inspektorzy będą mogli zamieniać nielegalne umowy-zlecenia na umowy o pracę, tłumaczył poseł Arkadiusz Sikora:
- Pracodawca może się z tym zgodzić, ale nie musi. Jeśli się z tym nie zgadza, ma trzydzieści dni na to, aby odwołać się od tej decyzji do sądu pracy i sąd pracy ma kolejne maksymalnie trzydzieści dni na wydanie decyzji.
Nowe przepisy pozwolą ukrócić patologię z zatrudnieniem, mówiła radna Rady Miasta Wrocławia Anna Kołodziej:
- Na przykład osoba sprzątająca klatkę schodową w naszym bloku zgodnie z prawem wykonuje właśnie dzieło, dokonując tego sprzątania. Albo też kasjer w jednym z marketów potrafi być zmuszony sytuacją na rynku pracy do wystawiania faktur za obsługę klienta detalicznego.
Ministra Pracy z Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada, że to nie koniec poprawy sytuacji pracowników. Trwają prace nad zmianą przepisów dotyczących staży. Wszystkie mają być płatne.
ZOBACZ TEŻ: Bogaty jak górnik z Zagłębia Miedziowego? Ponad 14 tysięcy to za mało. Związkowcy zapowiadają strajk
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

