Katarynki znów grają w Jeleniej Górze. Ten festiwal przyciąga tłumy. "Katarynka jest prekursorem komputera" - Radio Wrocław

Katarynki znów grają w Jeleniej Górze. Ten festiwal przyciąga tłumy. "Katarynka jest prekursorem komputera"

Maciej Ryłkiewicz
Maciej Ryłkiewicz
| Miesiąc temu, 2026-05-02, 18:01
Katarynki znów grają w Jeleniej Górze. Ten festiwal przyciąga tłumy. "Katarynka jest prekursorem komputera" – Dźwięki sprzed wieków wróciły do miasta. Trwa festiwal katarynek.
Dźwięki sprzed wieków wróciły do miasta. Trwa festiwal katarynek.
Fot: Maciej Ryłkiewicz/ Radio Wrocław

Przypominają zapomniane instrumenty podczas majówki. W Jeleniej Górze trwa Międzynarodowy Festiwal Katarynek. Wczoraj artyści dostali owacje na stojąco po koncercie w Cieplicach. Dziś dwunastu muzyków gra na starówce stolicy Karkonoszy. Pani Basia, która na co dzień występuje w Krakowie, opowiada o reakcjach najmłodszych:

- To jest opowiadanie na temat Bolesława Prusa, na temat Katarynki. Dzieci przeczytały Katarynkę: aha to o taką katarynkę chodzi”. No bo nie wiedziały, nie znały rytmu, nie znały dźwięków.

Jelenią Górę odwiedzili artyści m.in z Niemiec i Czech

Andrzej Marchowski, organizator trzeciego Międzynarodowego Festiwalu w Jeleniej Górze, porównuje instrument sprzed 300 lat do nowoczesnych technologii:

- Można powiedzieć, że katarynka jest prekursorem komputera. Utwór, który został napisany na partyturze trzeba przełożyć na papier na dziurki, aby te powodowały we właściwym momencie otwieranie piszczałek.

W barwnych strojach przyjechali tu artyści z Niemiec, Czech i Polski:

- Ivan Gontko. Gdzieś od początku XVIII wieku do początku XX był bardzo ważny instrument dla ludzi, dla grania na ulicach. Są archestrony, które były instrumentami dla tańca.
- Andrzej Marchowski, kataryniarz jeleniogórski. Nie musimy muzyki słuchać tylko ze smartfona. Mamy tutaj żywą muzykę. Mamy bezpośredni kontakt z muzykiem, który gra.
- Jestem tzw. krakowską katarynką. Mam na imię Barbara. Uwielbiam przekazywać to, co już zanika. Jak działa katarynka? To są dziurki na taśmie. Pod spodem jest blaszka, która też ma dziurki. Gdy te otwory się pokrywają, kręcę korbą i wtłaczam powietrze – tam są miechy – a ono trafia do piszczałek. I wtedy piszczałki wydają dźwięk.

Kataryniarzy będzie można spotkać jutro w Cieplicach – od 10:00 do 20:00 – w Parku Norweskim, Parku Zdrojowym i na Placu Piastowskim.

Polecamy: Taki widok rozciąga się tylko z jednego miejsca na Dolnym Śląsku. W majówkę 2026 przyciągnął tłumy

Zdjęcia

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.