Słynne dzieło Kopernika przez lata leżało na jaworskim zamku. Historycy przypominają losy rękopisu
W połowie XVII wieku była to jedna z najokazalszych bibliotek w naszym regionie. Księgozbiór na Zamku Piastowskim w Jaworze liczył ponad 5 tysięcy woluminów i zawierał między innymi dwa egzemplarze biblii Gutenberga z 1455 roku oraz rękopis najsłynniejszego dzieła Mikołaja Kopernika. Właśnie traktatowi "O obrotach sfer niebieskich" poświęcona jest wystawa, jaką w niedzielę za darmo można oglądać w zamkowej Galerii Pod Wieżą.
Otto von Nostizt zapisał ważną kartę w historii zamku
- Miejsce nieprzypadkowe, bo prawdopodobnie to właśnie tam z własnego obserwatorium astronomicznego Otto von Nostitz, starosta księstwa świdnicko-jaworskiego i ówczesny właściciel rękopisu, mógł weryfikować teorię polskiego naukowca - wyjaśnia Agnieszka Dudzińska, główna inwentaryzatorka w muzeum:
- Kupił to około roku 1650. Natomiast ten rękopis już wówczas był na indeksie ksiąg zakazanych. I - co dziwne - Otto von Nostitz był gorliwym katolikiem, co nie przeszkadzało mu kolekcjonować dzieł tej treści. Wszystko wskazuje na to, że on gromadził te dzieła dość świadomie.
- Otto von Nostitz, właściciel biblioteki, miał duży wpływ na historię zamku - uważa Tomasz Stolarczyk, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jaworze:
- Ta brama, która prowadzi do naszej Galerii Pod Wieżą, jest właśnie z tego okresu, kiedy baron von Nostitz był starostą i po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej odbudowywał de facto zamek jaworski na swoją własną siedzibę. Także te elementy są z pewnością oryginalne, natomiast pozostałe są już wynikiem tego, co się działo w zamku w XVIII wieku.
Po śmierci starosty księstwa świdnicko-jaworskiego lwia część biblioteki została przeniesiona z Jawora do Pragi. Przez wieki los rękopisu Kopernika był nieznany. Dopiero w 1956 roku oryginalny traktat trafił do Uniwersytetu Jagiellońskiego. W zamian przekazaliśmy Czechom - równie ważną dla nich - XV-wieczną czeską biblię.
Sprawdź też: Taki widok rozciąga się tylko z jednego miejsca na Dolnym Śląsku. W majówkę 2026 przyciągnął tłumy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


