Mija termin na protest w sprawie referendum, który mógł złożyć Mirosław Jarosz. Równolegle Sobótka przygotowuje się na komisarza

Z informacji uzyskanych przez Tomasza Jankowskiego z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że do tej pory nie wpłynęło żadne pismo, które mogłoby wydłużyć procedurę. Trzeba jednak pamiętać, że liczy się data nadania jeśli były burmistrz zdecyduje się na wysyłkę pocztą, dokument może dotrzeć jeszcze w ciągu kilku dni. W takiej sytuacji proces wyboru nowego burmistrza może się wydłużyć z maksymalnie 60 do nawet 90 dni.
Co więcej, Przewodnicząca Rady Miejskiej w Sobótce, Hanna Piwowarska, poinformowała Radio Wrocław, że złożyła wszystkie wymagane formalności, aby premier powołał komisarza, który będzie zarządzał gminą do czasu wyboru nowego burmistrza. Jak podkreśliła, nie wskazywała żadnego kandydata, a rada również nie rekomendowała żadnej osoby. Nazwisko przyszłego komisarza pozostaje więc nieznane. Ostatecznym wyznaczeniem komisarza zajmuje się wojewoda, a jej wybór zatwierdza premier.
Jeśli chodzi o nadchodzące wybory, to dzień po referendum chęć startu zadeklarowała radna miejska Marcela Hryniak-Bereżnicka. W wyborach ponownie może wystartować także były burmistrz. Od momentu odwołania Mirosław Jarosz nie odpowiada jednak na telefony ani wiadomości.
Przeczytaj więcej: To już pewne: burmistrz Sobótki odwołany! 97% głosujących było "za" w referendum
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

