7 najlepszych miejsc na weekendowy wypad w Polsce – sprawdź koniecznie - Radio Wrocław

7 najlepszych miejsc na weekendowy wypad w Polsce – sprawdź koniecznie

Radio Wrocław
| Miesiąc temu, 2026-05-05, 13:25
Dodaj do Wykop.pl
7 najlepszych miejsc na weekendowy wypad w Polsce – sprawdź koniecznie - Materiał Sponsora
Materiał Sponsora
starawies.com.pl


1. Załęczański Park Krajobrazowy i Resort Stara Wieś

Wielki Łuk Warty, woj. łódzkie – tam, gdzie Polska jest najbardziej dzika

Jeśli ktoś Ci powie, że w centralnej Polsce nie ma co robić na weekend – zabierz go nad Wartę. Załęczański Park Krajobrazowy, leżący na terenie Jury Krakowsko-Częstochowsko-Wieluńskiej (zwanej potocznie Jurą Polską), to jeden z najsłabiej zadeptanych zakątków tego regionu. Rzeka zatacza tu potężne, 40-kilometrowe zakole, meandrując między wapiennymi ostańcami i łąkami pełnymi motyli. Góra Świętej Genowefy, Granatowe Źródła, rezerwat Węże z systemem dziesięciu jaskiń – to krajobraz, którego nie spodziewasz się znaleźć godzinę od Częstochowy.

Bazą wypadową w sam raz na weekend jest Resort Stara Wieś, położony nad samą Wartą w otoczeniu sosnowego lasu. Do dyspozycji masz domki i apartamenty z kuchnią, podgrzewany basen z rozkładanym dachem, strefę SPA z grotą solną, sauną suchą i parową oraz masażami – w tym tajskim. Na co dzień: kajaki, rowery, wędkowanie na zarybionym stawie (nawet bez karty wędkarskiej), ognisko na życzenie i ścieżki piesze prowadzące wprost do serca Parku. Dla rodzin z dziećmi – plac zabaw, sala zabaw z konsolą, ping-pongiem i bilardem, a w wakacje codzienne animacje.

To miejsce, które goście na Booking.com oceniają na 8.9/10 i do którego – jak piszą w opiniach – po prostu się wraca. Idealne na weekendowy reset w domku w lesie: rano kajak przez Wielki Łuk Warty, po południu sauna, wieczorem ognisko pod gwiazdami. Bez sztuczności, bez tłumów.

2. Roztocze

Zamojszczyzna i okolice – polska Toskania na dwa dni

Roztocze to jeden z najbardziej niedocenianych regionów w Polsce, a jednocześnie jeden z najpiękniejszych. Pagórkowate łąki, bukowe lasy, głębokie wąwozy lessowe i sielska cisza, którą przerywają tylko ptaki. Bazą wypadową może być Zamość – renesansowe „idealne miasto" wpisane na listę UNESCO – albo kameralny Zwierzyniec, z którego wyruszysz na szlaki Roztoczańskiego Parku Narodowego.

Na weekend zmieścisz tu spokojnie spacer wokół Stawów Echo, przejazd rowerowy po wąwozach lessowych pod Szperówką, wyprawę do Rezerwatu Szumy nad Tanwią (kaskady na potoku – rzadkość w Polsce!) i wieczór na rynku w Zamościu z lokalnym piwem. Roztocze świetnie działa na tych, którzy potrzebują zieleni, przestrzeni i zero atrakcji z kategorii „park rozrywki".

3. Mazury Zachodnie

Okolice Ostródy i Iławy – Mazury bez tłumów

Klasyczne Mazury w sezonie to Mikołajki pękające w szwach. Tymczasem zachodnia część regionu – okolice Ostródy, Iławy i Jeziora Jeziorak – oferuje tę samą magię wody i lasu, ale w dużo spokojniejszej odsłonie. Jeziorak jest najdłuższym jeziorem w Polsce i nawet w szczycie lata znajdziesz tu ustronną zatokę tylko dla siebie.

Obowiązkowym punktem programu jest rejs Kanałem Elbląskim z unikalnym systemem pochylni, po których statki „jeżdżą po trawie" na specjalnych wózkach. To jedno z niewielu takich rozwiązań inżynierskich na świecie, i to wciąż działające. Do tego dorzuć rowerową pętlę wokół Jezioraka, kajak po dzikich jeziorach Szeląg Wielki i Szeląg Mały, i masz weekend pełen wody i spokoju.

4. Góry Świętokrzyskie

Łysogóry – najstarsze góry Europy, bez tatrzańskich kolejek

Góry Świętokrzyskie to doskonały kierunek dla tych, którym marzy się górska wędrówka, ale bez tłumów, kolejek i parkingowego koszmaru. Łysogóry są jednymi z najstarszych gór w Europie, a ich wizytówka – Gołoborza, czyli ogromne pola bezleśnych głazów kwarcytowych na szczytach – robią wrażenie nawet na doświadczonych podróżnikach.

Na weekend świetnie działa pętla: Święty Krzyż z romańskim klasztorem, przejście grzbietem Łysogór przez Świętokrzyski Park Narodowy, a potem zjazd do Nowej Słupi na obiad. Jeśli zostanie Ci czas – Jaskinia Raj koło Kielc to jedna z najpiękniejszych jaskiń w Polsce, z naciekami sprzed 500 tysięcy lat. Całość 2–3 godziny jazdy z Warszawy lub Krakowa.

5. Słowiński Park Narodowy

Ruchome wydmy i dzika plaża – polska Sahara nad Bałtykiem

Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym to jedno z tych miejsc, które wyglądają jak wyjęte z innego kontynentu. Kilometry białego piasku, który nieustannie wędruje pod wpływem wiatru, zasypując po drodze drzewa i formując surrealistyczny krajobraz. Dojście z Łeby na Wydmę Łącką (42 m n.p.m.) to ok. 7 km w jedną stronę – idealna wyprawa na pół dnia.

Drugi dzień warto przeznaczyć na rowerową trasę wokół Jeziora Łebsko – jednego z największych jezior przybrzeżnych w Polsce – albo na wizytę w Muzeum Wyrzutni Rakiet w Rąbce, pozostałości po niemieckich eksperymentach z czasów II wojny światowej. Całość zamykasz kolacją z rybą prosto z kutra w Łebie. Weekend jak z innego świata, a w zasięgu jednego dnia jazdy z większości polskich miast.

6. Jura Krakowsko-Częstochowska

Szlak Orlich Gniazd – zamki, skały i widoki na wyciągnięcie ręki

Jura to klasyk weekendowych wypadów, ale wciąż nie traci uroku – pod warunkiem, że ominiesz Ogrodzieniec w sobotnie południe. Szlak Orlich Gniazd prowadzi przez ruiny kilkunastu średniowiecznych zamków perched na jurajskich wapiennych ostańcach. Efekt? Trochę jak Game of Thrones, ale na polskiej prowincji i za ułamek ceny lotu do Szkocji.

Na weekend polecamy odcinek Mirów–Bobolice–Olsztyn koło Częstochowy. To najbardziej widowiskowy fragment szlaku, z trzema zamkami w zasięgu jednej wędrówki. Dorzuć do tego wspinaczkę skałkową w Podlesicach (Jura to raj dla boulderzystów), nocleg w jednej z okolicznych agroturystyk i wieczór przy ognisku z widokiem na jurajskie wieżyczki. Czujesz się jak w średniowieczu, ale z Wi-Fi.

7. Suwalszczyzna

Wigierski Park Narodowy, Kanał Augustowski – polska Alaska (bez niedźwiedzi)

Suwalszczyzna to najdalszy i jednocześnie najdzikszy zakątek Polski. Krajobraz ukształtowany przez lodowiec: głębokie rynnowe jeziora, pagórkowate moreny i lasy, w których wciąż można się poczuć jak jedyny człowiek na świecie. Wigierski Park Narodowy – z jeziorem Wigry i pokamedulskim klasztorem na półwyspie – to punkt wyjścia do kajakowych i rowerowych eskapad.

Drugi must-see to rejs po Kanale Augustowskim, jedynym czynnym kanale żeglownym w północno-wschodniej Polsce, przecinającym Puszczę Augustowską. Jeśli trafisz tu we wrześniu, czeka Cię złota jesień nad wodą i absolutna cisza, przerywana jedynie pluskiem kajaka. Daleko? Daleko. Ale właśnie ta odległość sprawia, że turystów jest mniej, a wrażeń – więcej.