Bike Maraton po raz pierwszy zawitał do Czech. "Bardzo fajna okazja do integracji"

Dwie strony gór i jedno wydarzenie. Pierwszy raz w historii Bike Maraton przekroczył granicę Polski i zawitał także do naszych południowych sąsiadów. Miłośnicy terenowej jazdy na rowerach ścigali się w sobotę zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie Karkonoszy i Gór Izerskich.
- To jest świetny pomysł. Bike Maraton organizuje super imprezy. Bardzo fajna okazja do integracji. Większość to Czesi, więc mam wrażenie, że Czesi jeżdżą na rowerach więcej niż Polacy.
- To największe międzynarodowe zawody, pierwsze polsko-czeskie, także super jest wszystko. Bardzo miło jest spotkać tu Czechów i Polaków, jak wspólnie rozmawiają i jest to taka fajna rowerowa impreza - oceniają zawodnicy.
Najszybszym na dystansie 80 kilometrów był Filip Adel z Czech z czasem 3:46:32. Najlepszy Polak - Karol Rożek - zajął 2. miejsce, a pokonanie tego dystansu zajęło mu o 7 minut dłużej. Wśród Pań na najwyższym stopniu podium stanęła Polka - Klaudia Czabok - z czasem 4:50:10. Wszystko w ramach Pucharu Polski i Pucharu Czech XCM, mówi Maciej Grabek - organizator wydarzenia:
- W jednej imprezie mamy dwie imprezy. Ponad 800 Polaków i blisko 600 Czechów na starcie. Dzisiaj ciężka, trudna, wymagająca trasa. Dojeżdżamy aż w okolice Olbrzymów - Michałowice, Piechowice, więc zahaczamy o Karkonosze. To i w Polsce, i w Czechach jeden z cięższych maratonów.
Kolejny przystanek Bike Maratonu już 23 maja w Dusznikach-Zdroju.
Przeczytaj też: Powódź zabrała kładkę na popularnej trasie. Teraz piesi i rowerzyści ryzykują zdrowiem na ruchliwej drodze
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

