Miedź przegrała z Ruchem. To może być kluczowa porażka w walce o Ekstraklasę

Do składu po kontuzji powrócił Ivan Lucić, który zastąpił Jakuba Wrąbla. Oprócz tego w porównaniu do poprzedniej potyczki w Sosnowcu z Wieczystą Kraków Marcel Mansfeld zastąpił Daniela Stanclika. Znów trener Janusz Niedźwiedź nie mógł skorzystać z Bartosza Kwietnia, Adnana Kovacevicia, Benedika Mioca, Mateusza Kowalskiego oraz Igora Maliszewskiego.
Już w 4 minucie po podaniu z lewej strony Zvonimira Petrovicia interweniował Jakub Bielecki, ale po tym razem uderzał Kamil Antonik, natomiast jego próbę sprzed bramki wybił Aleksander Komor. Siedem minut później po dośrodkowaniu z lewej strony Patryka Szwedzika strzał oddał Marko Kolar, piłka odbiła się przed bramką od Kamila Drygasa i wpadła do siatki.
W 13 minucie po akcji na prawej stronie zagrał przed bramkę Zvonimir Petrović, natomiast ani Asier Córdoba, ani Marcel Mansfeld nie przecięli futbolówki. Zaraz po tym po wrzutce z prawej strony Oliwiera Szymoniaka uderzał z bliska Kamil Drygas, ale nogą kapitalnie interweniował Jakub Bielecki. Bramkarz Chorzowian przy tej paradzie ucierpiał, potrzebna była długa pomoc medyczna, ale finalnie mógł kontynuować grę.
W 25 minucie gra została przerwana na kilka minut przez rzucenie serpentyn na murawę, którą trzeba było uprzątnąć. Dwanaście minut później po zgraniu futbolówki przez Shumę Nagamatsu z pierwszej piłki huknął Marko Kolar i trafił w samo okienko bramki Ivana Lucicia. W 40 minucie po centrze z kornera Asiera Córdoby główkował Milos Jovicić, lecz niecelnie. W doliczonym czasie gry świetne okazje mieli Szymon Szymański i Patryk Szwedzik – przy pierwszej świetnie obronił Ivan Lucić, przy drugiej słupek uratował przed utratą kolejnego gola.
W przerwie potrójnej zmiany dokonał trener Janusz Niedźwiedź – w drugiej połowie nie pojawili się na murawie Zvonimir Petrović, Erdal Rakip i Marcel Mansfeld, a w ich miejsce pojawili się Juliusz Letniowski, Jakub Serafin oraz Daniel Stanclik. W 51 minucie po dośrodkowaniu z lewej flanki Cezarego Polaka głową uderzał Oliwier Szymoniak, lecz po rykoszecie obok bramki. Zaraz po tym po wybiciu piłki z pola karnego Ruchu przed linią 16 metra dopadł do niej Kamil Antonik i efektownym strzałem zaliczył kontaktowe trafienie.
W 58 minucie po podaniu Juliusza Letniowskiego z 18 metrów przymierzył Jakub Serafin, jednak minimalnie nad poprzeczką. Dziewięć minut później po indywidualnej akcji płasko przymierzył Córdoba, niestety trafił w słupek. W 72 minucie po kolejnym zagraniu z lewej strony Polaka strzelał głową Daniel Stanclik, jednak piłka o centymetry minęła słupek.
Dwanaście minut później po dograniu Letniowskiego precyzyjnie uderzał Mateusz Grudziński, natomiast znów pewnie złapał Bielecki. Jeszcze w doliczonym czasie okazję miał Jendryka, natomiast na posterunku był austriacki golkiper Miedzi.
Miedź Legnica – Ruch Chorzów 1:2 (0:2)
Bramki: Kamil Antonik (52’) - Kamil Drygas (11’-s), Marko Kolar (37’)
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
