Najwyższa Komisja Odwoławcza nie obniżyła kary dla Śląska Wrocław

NKO odwołaniem Śląska zajął się w czwartek. W specjalnym komunikacie poinformowano, że po analizie zgromadzonych materiałów kara nałożona przez Komisję Dyscyplinarną zostanie podtrzymana.
- W ocenie Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN doszło do popełnienia deliktu dyscyplinarnego, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – również ten przedstawiony w toku postępowania przed NKO – pozwala uznać stwierdzone naruszenia za rażące. W związku z powyższym nie zaistniały przesłanki do obniżenia kary, a tym bardziej do umorzenia postępowania w sprawie. Nałożona kara ma spełniać podwójną funkcję – represyjną wobec obwinionego oraz prewencyjną wobec całego środowiska sportowego. Również w tym aspekcie NKO upatruje uzasadnienia dla wysokości wymierzonej sankcji – można przeczytać w komunikacie zamieszczonym na stronie Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Decyzja NKO nie kończy jednak sprawy, bo Śląsk może będzie się teraz mógł odwoływać do kolejnych instancji, na koniec nawet do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. To wszystko na pewno potrwa tygodnie, a może nawet miesiące. Jak przekazał nam rzecznik WKS Śląska Wrocław, Jędrzej Rybak, klub czeka na uzasadnienie wyroku, a potem zamierza się odwołać do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOL. Od momentu otrzymania uzasadnienia mają 14 dni na odwołanie.
Cała sprawa tyczy się marcowego meczu Śląska z Wisłą Kraków. Wrocławski klub nie wpuścił wówczas fanów gości na trybuny, na co w geście protestu zespół „Białej Gwiazdy” nie przyjechał na mecz. Po 15 minutach oczekiwania sędzia Tomasz Kwiatkowski odgwizdał koniec zawodów.
Wisła została ukarana walkowerem i zostało to podtrzymane przez NKO, co zakończyło sprawę wyniku meczu.
Czytaj także: Piotr Ćwielong przed Ultimate Legends Night: Piłkarze przyjeżdżają dla kibiców, a nie tylko zagrać mecz
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

