Mógł trafić na złom, ale wyremontują go w czynie społecznym. Chodzi o wycofany ambulans - Radio Wrocław

Mógł trafić na złom, ale wyremontują go w czynie społecznym. Chodzi o wycofany ambulans

Karolina Bieniek
Karolina Bieniek
| Ponad tydzień temu, 2026-05-27, 10:08
Mógł trafić na złom, ale wyremontują go w czynie społecznym. Chodzi o wycofany ambulans - Stara karetka znów będzie służyć Legniczanom.
Stara karetka znów będzie służyć Legniczanom.
Fot. Karolina Bieniek

Stara karetka znów będzie służyć Legniczanom. Niesprawny pojazd trafił do Fundacji RAT, która wspomaga służby i samorządy w sytuacjach kryzysowych, a także prowadzi szkolenia z pierwszej pomocy. Wycofany ambulans, a w zasadzie pojazd sanitarny, który nie spełnia obecnie standardów karetki pogotowia, przekazał fundacji Wojewódzki Specjalistyczny Szpital w Legnicy za zgodą właściciela, czyli Urzędu Marszałkowskiego. Na pytanie, dlaczego przekazano niesprawny pojazd bez wyposażenia, odpowiada Maciej Leszkowicz, dyrektor lecznicy. - Gdyby pojazdu nie wzięła fundacja, trafiłby na złom - tłumaczy:

- Co niektóre jeżdżą już 700-800 tysięcy kilometrów i więcej. I dopóki one jeżdżą, to służą pacjentom naszego szpitala. Nie mamy na tyle środków, aby sprawne pojazdy darować, przekazywać, oddawać. Aby nie złomować tego pojazdu, uzyskaliśmy zgodę, aby ten pojazd przekazać.

Sprawdź też: Miało być muzeum, będą lokale dla przedsiębiorców. Dawna huta w Stroniu Śląskim zyska nowe życie

 

"Wtedy każdy ambulans jest na wagę złota"

Jak podkreśla Piotr Stachura z Fundacji RAT, każdy dodatkowy pojazd w przypadku kryzysu jest na wagę złota:

- Chcemy zarejestrować się jako podmiot leczniczy i realizować transporty medyczne całkowicie legalnie. Zajmujemy się ochroną ludności i obroną cywilną. Będziemy współpracować ściśle z samorządem i to jest kolejna karetka wtedy w mieście na wypadek ewakuacji miasta, szpitala. Takie rzeczy się dzieją nie tylko z powodu wojny, ale może się wydarzyć katastrofa. Była powódź i wtedy każdy ambulans jest na wagę złota.

Ambulans stoi obecnie w zajezdni MPK w Legnicy. Wymieniono w nim najważniejsze części i pojazd jeździ, ale nie może zostać jeszcze dopuszczony do ruchu. Poza tym fundacja zbiera środki, by zakupić wyposażenie, które umożliwi udzielanie pomocy. Pracownicy spółki MPK będą go w czynie społecznym remontować w wolnym czasie. Marek Janiga, pełniący obowiązki prezesa MPK, podkreśla, że fundacji udało się pojazd uruchomić, ale konieczna jest jeszcze wymiana wielu części:

- Jest na tyle sprawny, że dojechał do naszej stacji diagnostycznej, ale niestety na daną chwilę nie możemy go wypuścić na ulice. Oczywiście mamy co robić, dlatego będziemy świadczyć tę usługę w wolnym czasie. Jeżeli nie będziemy mieli zepsutych autobusów u nas na kanałach, to w międzyczasie będziemy po prostu naprawiać tutaj to pogotowie Fundacji RAT.

W zamian Fundacja RAT przeszkoli wszystkich kierowców autobusów z pierwszej pomocy.

W regionie: Legnicki szpital inwestuje mimo długów. Wydatki przekroczyły 200 mln zł. Jak to możliwe?


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.