Wyprzedzał na skrzyżowaniu, uderzył w dwa samochody. Policja i sąd nie uznały jego winy, ale ubezpieczyciel już tak
- Zrobiłam wszystko tak, jak każe prawo drogowe. Zwolniłam i włączyłam kierunkowskaz - mówi nam Sylwia Wąsik. Podczas skrętu została uderzona przez auto, którego kierowca postanowił ją wyprzedzić. I mimo, że prawo drogowe jasno określa kto i kiedy może wyprzedzać na skrzyżowaniu, to właśnie kobieta została uznana za winną spowodowania kolizji. Tak zdecydował wrocławski sąd w postępowaniu nakazowym, czyli bez obecności stron.
Do zderzenia doszło w marcu na skrzyżowaniu ulic Kutrzeby i Ametystowej we Wrocławiu. Pani Sylwia odwołała się od wyroku i teraz sprawa będzie rozpatrywana w normalnym trybie procesowym. - Nie wiem, jak można było uznać, że to ja spowodowałam tę kolizję - powiedziała nam kobieta:
- Pan mnie uderzył, obróciło pana, uderzył w Volvo stojące, zaparkowane. Volvo było na ręcznym i na hamulcu i zostało przesunięte.
- Ile on jeszcze przeleciał metrów dalej? (pyt. red.)
- Jeszcze ze 100.
- Jechał szybko? (pyt. red.)
- Bardzo szybko.
Co na temat tej sytuacji mówi kodeks ruchu drogowego?
Biuro prasowe wrocławskiej policji nie może odnieść się do sprawy, bo wszystkie materiały są w sądzie. Jednak według obowiązującego w Polsce prawa wyprzedzanie na skrzyżowaniu jest co do zasady zabronione. Manewr ten jest jednak dozwolony, jeśli skrzyżowanie jest kierowane sygnalizacją świetlną lub przez policjanta, jest to rondo lub gdy wyprzedzany jest pojazd inny niż silnikowy, np. rowerzysta czy motorowerzysta.
Według artykułu 24 ust. 1 i 5 Prawa o ruchu drogowym, przed wyprzedzaniem kierowca musi się upewnić, że pojazd z przodu nie sygnalizuje skrętu w lewo lub zmiany kierunku. Pojazd sygnalizujący skręt w lewo można wyprzedzać tylko z prawej strony. W tej sprawie znaczący jest wyrok Sądu Najwyższego z 13 lutego 2025 roku, który uchylił decyzję Sądu Okręgowego w Łomży z 31 lipca 2023, uznającą za winnego kolizji właśnie osobę wyprzedzaną, a nie wyprzedzającą. Sąd Najwyższy wskazując, błędy w ustaleniach śledczych, wrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Sprawdź też: Groźna kolizja we Wrocławiu. Radiowóz przewrócił się na bok po zderzeniu z osobówką. Są poszkodowani
Świadek zdarzenia: Wyprzedzający początkowo przyznał się do winy
Świadkowie zdarzenia potwierdzają wersję kobiety i dodają, że kierowca, który wjechał w pojazd kobiety, jechał bardzo szybko. Na ulicy Kutrzeby we Wrocławiu, gdzie doszło do tej kolizji, jest ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę. Po uderzeniu w pierwsze auto, jego samochód został obrócony i z całą siłą uderzył w zaparkowany kilkadziesiąt metrów dalej kolejny samochód:
- Fura szczęścia, że to Volvo tam stało, bo gdyby tego Volvo nie było, to wylądowałby na 100% za płotem, a za płotem bawiła się grupa dzieci, bo to była sobota popołudnie. Małe dzieciaki, 5-7 lat, więc doszłoby do naprawdę dużej tragedii - mówi pan Bartek, świadek kolizji.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, właściciel Volvo, w które uderzył młody kierowca, już wcześniej otrzymał odszkodowanie z polisy kierowcy, który wyprzedzał na skrzyżowaniu, a nie z polisy kobiety uznanej teraz przez sąd za winną spowodowania kolizji.
Pan Bartek zastanawia się, jak można było uznać winę kogoś, kto skręcał, a kiedy zauważył zagrożenie, zatrzymał się, a nie kogoś, kto jechał za szybko i nawet nie próbował uniknąć kolizji. - To było przeszarżowanie, brak umiejętności i niestety drogowe piractwo - dodaje:
- On początkowo w ogóle przyznawał się do winy i wiedział, co narobił. Jak doprowadził do tej kolizji, to było mu głupio i był trochę taki wzruszony tym wszystkim. Natomiast później przyjechał doradca, chyba tata i tam jeszcze ktoś inny, i nagle jakby to jego postrzeganie chyba już się mocno zmieniło.
- Po tym zdarzeniu na internetowej grupie osiedlowej zaczęli zgłaszać się ludzie, którzy widzieli już wcześniej, że ten kierowca często doprowadza do niebezpiecznych sytuacji. Pisali o nim pędząca cytryna - bo jeździ autem marki citroen - i wytykali, że często jeździ z nadmierną prędkością – powiedziała nam Sylwia Wąsik.
Proces zaplanowano na 18 czerwca. Będziemy wracać do tej sprawy.
Przeczytaj: Awantura o trening na stadionie AWF, lekkoatleci wyproszeni z obiektu. Trenerzy mówią o chaosie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


