67-latek miał wykorzystywać seksualnie córkę sąsiadów. Wyroku nie usłyszy

Przez dwa lata wykorzystywał seksualnie kilkuletnią córkę sąsiadów. Dopiero po dekadzie o tej zbrodni dowiedzieli się przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Mimo, że przed Sądem Rejonowym w Lubinie rozpoczął się proces, oskarżony nie usłyszy wyroku.
Ze względu na dobro poszkodowanej - dziś już nastoletniej dziewczyny - wszystkie posiedzenia sądu toczyły się za zamkniętymi drzwiami. Z ustaleń prokuratury wynika, że przed 10 laty oskarżony wielokrotnie opiekował się dzieckiem na prośbę jej rodziców. To wtedy miał dopuszczać się wobec 5-latki czynów pedofilskich.
Sprawa wyszła na jaw w 2025 roku, gdy dziewczynka trafiła do domu dziecka i pedagodzy zwrócili uwagę na jej wycofanie społeczne oraz inne problemy osobowości. 67-letni oskarżony - wcześniej karany za pedofilię - nie przyznał się do winy. Sąd właśnie umorzył proces, bo zmagający się z problemem alkoholowym mężczyzna zmarł kilka dni temu.
Wcześniej pisaliśmy: Dziewczynka ujawniła przestępstwo po latach. Oskarżony nie przyznaje się do molestowania
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

