Zniszczone drogi i koleiny w Gminie Zgorzelec. Tak wyglądają skutki wzmożonych kontroli na granicy - Radio Wrocław

Zniszczone drogi i koleiny w Gminie Zgorzelec. Tak wyglądają skutki wzmożonych kontroli na granicy

Jakub Thauer
Jakub Thauer
| Miesiąc temu, 2026-06-02, 07:53
Zniszczone drogi i koleiny w Gminie Zgorzelec. Tak wyglądają skutki wzmożonych kontroli na granicy – Na zdjęciu zniszczone pobocze jednej z dróg w Gminie Zgorzelec
Na zdjęciu zniszczone pobocze jednej z dróg w Gminie Zgorzelec
Jakub Thauer

Kontrole graniczne rujnują drogi w powiecie zgorzeleckim. Kierowcy ciężarówek, żeby ominąć zakorkowane przejścia w Jędrzychowicach i Zgorzelcu wybierają boczne trasy, które nie są przystosowane do takiego ruchu. Starosta zgorzelecki, Artur Bieliński widzi tylko jedno rozwiązanie tego problemu.

- Jedyna rzecz, jaką można zrobić to zniesienie kontroli na granicach. To jedyna rzecz, która może spowodować, że nie będziemy w takiej sytuacji. Tutaj przejeżdża ponad 20 tysięcy aut na dobę w normalny dzień. W taki dzień jest ich zdecydowanie więcej, czyli to się musi zatkać. Inną sprawą jest, że podróżujący też nie korzystają z przejść położonych na południu powiatu.

POLECAMY: Szlabany przed Magnolią zamknięte. Od 1 czerwca musimy zapłacić za wjazd na parking pod centrum handlowym

Kolejki na autostradzie zmuszają kierowców ciężarówek, do wielogodzinnego oczekiwania, lub szukania innych - lokalnych dróg. Nie zawsze jest to jednak zgodne z prawem mówi wicewojewoda – Artur Jurkowski.

- Nie może być sytuacji takiej, że jeżeli droga nie jest dostosowana do odpowiedniego tonażu jeździły tam ponadwymiarowe pojazdy, które niszczą drogi – to po pierwsze. My też dysponujemy środkami jeżeli chodzi o remonty, bo mamy rządowy fundusz budowy dróg i te środki też są przez nas przekazywane.

Gdy po weekendach i świętach, przez niemieckie kontrole, korkuje się autostrada A4, kierowcy – także samochodów ciężarowych, szukając alternatywnego przejazdu, zjeżdżają na wąskie gminne i powiatowe drogi, w Żarskiej Wsi, Łagowie, czy Pokrzywniku i Gronowie po prostu je niszcząc. Mieszkańcy zwracają uwagę na problemy, z którymi muszą się mierzyć.

- Do granicy z każdej strony są korki. Są dwa ronda i nie ma którędy przejechać. Teraz jak jechałem, od Pokrzywnika już do granicy na autostradzie korek był.

- Non stop korki tylko tutaj, z jednej, z drogiej, z trzeciej. Robię tak jak wszyscy – uciekam na wioskę, żeby dojechać na drugi koniec Zgorzelca. To jest katastrofa.

Skutki wzmożonych kontroli to również problem dla służb poruszających się po regionie.

- Coraz więcej samochodów się porusza, nasze drogi mają porozjeżdżane pobocza, bo one nigdy nie były projektowane i wykonywane do ruchu tranzytowego, łącznie z ciężarówkami. W mieście też jest problem dla służb w poruszaniu się - przekazał nam zastępca wójta Gminy Zgorzelec, Paweł Tomczyk.

Jednym z rozwiązań tego problemu może być, podobnie jak w Niemczech, czy Austrii – zamykanie zjazdów z autostrad. Do tego jednak potrzebne są zmiany legislacyjne, na które na razie nie ma co liczyć.

Problemy drogowe na pograniczu będą poruszane na spotkaniu samorządowców z wiceministrem infrastruktury – Sebastianem Bukowcem, który w poniedziałek 8 czerwca odwiedzi Jelenią Górę.

Czytaj także: Progi zwalniające miały uspokoić ruch, ale autobusy „przelatują” przez spowalniacze. Mieszkańcy skarżą się na wibracje


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.