Rajd Koguta wystartował po raz dziesiąty. 4 tysiące uczestników jadą do Zamościa

Rajd Koguta po raz dziesiąty wyruszył z Jelcza-Laskowic i Oławy. W trasę do Zamościa wyjechały tysiące uczestników w zabytkowych samochodach, motocyklach i innych nietypowych pojazdach. Wydarzenie przyciąga tłumy uczestników, których łączy nie tylko pasja do motoryzacji, ale również chęć pomagania innym:
- Przede wszystkim chodzi o zabawę. Fajna zabawa, pasja motoryzacyjna, stare - powiedzmy - samochody: youngtimery, oldtimery. I przede wszystkim pomoc dzieciom, zbiórka pieniążków na szczytny cel, jak się to mówi.
- Żeby uzbierać jak najwięcej pieniędzy po prostu dla potrzebujących, chorych dzieci.
Od 116 samochodów do 4 tysięcy uczestników
Do tej pory, wraz z poprzednimi edycjami, Rajd Koguta zebrał niemal 11 milionów złotych. Pieniądze trafiają do potrzebujących dzieci oraz organizacji charytatywnych z miejscowości znajdujących się na trasie przejazdu uczestników. O tym, jak zmieniał się rajd od pierwszej edycji, opowiada jego twórca - Tomasz Jurczak:
- Rajd się zmienił, przede wszystkim zbieramy coraz większą kwotę dla osób potrzebujących. Rajd charytatywny był od samego początku, ale tutaj przypomnę, że przy pierwszym rajdzie startowało 116 samochodów, później było 300, później było 700, więc ta ilość nie była aż taka duża na samym początku, ale to się tak rozwinęło i w tej chwili naprawdę jest nas bardzo dużo.
W poprzednich edycjach uczestnicy kończyli swoje trasy między innymi w Zakopanem, Karpaczu czy Mielnie. W tegorocznym rajdzie udział bierze niemal 4 tysiące osób.
Sprawdź też: Prawie wszystkie szlaki w Karkonoszach otwarte. W remoncie pozostaje popularna trasa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

