Śmiertelny wypadek w Bardzie. Są zarzuty dla kierowcy, który potrącił dwie osoby. "Nie pamięta przebiegu zdarzeń"

W sobotę, 13 czerwca, ma się odbyć posiedzenie aresztowe mężczyzny, który spowodował tragiczny wypadek w Bardzie, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Mężczyzna usłyszał dzisiaj zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. - Nie przyznał się do winy i zasłania się niepamięcią – powiedział w rozmowie z Radiem Wrocław prokurator Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy:
- To przesłuchanie odbyło się w szpitalu, bo ten mężczyzna dzisiaj cały dzień przebywał w szpitalu, on się do zarzutów nie przyznał, z jego wyjaśnień wynika, że po prostu nie pamięta tego przebiegu zdarzenia i dzisiaj prokurator miał złożyć wniosek o tymczasowe aresztowanie.
Jak dodaje śledczy istniały poważne przesłanki wskazujące, że mężczyzna w swoim stanie zdrowia nie powinien w ogóle prowadzić auta.
- Jak ustaliliśmy, jeżeli kierowca nie ma świadomości że jest chory np. na cukrzycę czy padaczkę, dostanie ataku i spowoduje wypadek, wtedy nie odpowiada karnie. Jednak lecząc się na konkretną chorobę i wiedząc, że może dojść do ataku, który wpłynie na postrzeganie świadomości, i doprowadzi do wypadku – odpowiada karnie za ten czyn.
Jak powiedział nam jeden ze śledczych, lekarz, który stwierdzi u pacjenta chorobę, która może wpłynąć na jego zachowanie w ten sposób, że niespodziewanie może on stracić przytomność czy zasłabnąć, powinien powiadomić starostę z danego terenu, że istnieje konieczność odebrania takiej osobie prawa jazdy. Paradoksalnie jednak z powodu tajemnicy lekarskiej – nie może tego zrobić.
Przeczytaj również: Bardo. Ojciec i syn zginęli pod kołami samochodu, który wjechał na chodnik
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

