To pierwszy rezerwat przyrody we Wrocławiu. Byliśmy w Lesie Pilczyckim, wygląda magicznie
Teren rezerwatu obejmuje wyjątkowy kompleks lasów łęgowych położonych przy ujściu Ślęzy do Odry. Jak zapewniają leśnicy to teren o wysokim stopniu naturalności, gdzie zachowane są procesy typowe dla nadrzecznych ekosystemów. Bardzo cenne są złoża martwego drewna, co jest kluczowe dla owadów, ptaków, grzybów i innych organizmów związanych z lasami łęgowymi. Na całym Dolnym Śląsku mamy już 76 rezerwatów przyrody.
Las Pilczycki jest pierwszym wyznaczonym w granicach miasta. W rezerwatach obowiązuje dosyć restrykcyjne prawo. Nie wolno tam biwakować, palić ognisk, zbierać grzybów i innych płodów runa leśnego, nie wolno też oddalać się od wyznaczonych tras, i jest całkowity zakaz wyprowadzania psów.
"Miejsca, które oparły się presji samorządów i inwestorów"
Podczas otwarcia rezerwatu, Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig‑Kloska podkreślała, jak ważne jest tworzenie takich miejsc:
- Rezerwatów miejskich mamy naprawdę mało i to są takie oazy bioróżnorodności, które z uwagi najczęściej ze względu na swoją wartość przyrodniczą, środowiskową, ponadstandardową oparły się presji samorządów czasami, które dbają o wygodę życia, ale też presji przede wszystkim inwestorów.
Bardzo cenne są złoża martwego drewna, co jest kluczowe dla owadów, ptaków, grzybów i innych organizmów związanych z lasami łęgowymi. - Ja osobiście bardzo cenię to miejsce - mówi Katarzyna Łapińska - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu:
- Ono jest dzikie, jest takie w stanie naprawdę nieruszanym od wielu lat. Leśnicy tu już nie wchodzili chyba od 2007 roku, z tego co pamiętam. I zostawiamy je przyrodzie. Wszędzie możemy spotkać leżące kłody. Wiosną tutaj jest kobierzec, śnieżyc wiosennych. I jest naprawdę przepięknie i urokliwie. I mimo właśnie tych hałasów z AOW, jak kawałek dalej pójdziemy, no to jest tam cisza i spokój dla mieszkańców.
Rezerwat „Las Pilczycki” zajmuje powierzchnię 13,21 ha i obejmuje wyjątkowo cenny kompleks leśny położony przy ujściu rzeki Ślęzy do Odry.
Posłuchaj relacji Beaty Makowskiej, reporterki Radia Wrocław:
Przeczytaj także: Łukasz Wójcik o półmaratonie: Wrocławianie są bardzo wymagający w stosunku do nas
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


