Remont stacji Kłodzko Miasto kosztował 70 mln złotych, a pasażerowie za potrzebą chodzą pod chmurkę

Za potrzebą pod chmurkę - mówią podróżni na stacji kolejowej Kłodzko Miasto, na której nie ma toalety i poczekalni. W centrum powiatu, na wyremontowanej za 70 mln złotych stacji są windy, nowoczesne systemy, oświetlenie, wiaty i ławki. Jednak jak mówią mieszkańcy i turyści, zapomniano o nich. O toaletę proszą od 5 lat:
- Jest problem dlatego, że dużo tutaj ludzi się przewija i to by się przydało naprawdę tak, jak na każdej stacji. Stacja jest piękna, ładnie rozbudowana no i nie ma ani toalety, ani gdzie się schować.
Jak tłumaczy Marta Pabiańska, rzecznik prasowy PKP PLK, toalety, to nie jest zadanie tej spółki:
- Zakres zadań obejmuje między innymi budowę i utrzymanie peronów, przejść oraz systemów informacji pasażerskiej. Zapewnienie ogólnodostępnych toalet, nie należy do kompetencji zarządcy infrastruktury kolejowej.
Od lat mówi się o potrzebie budowy centrum przesiadkowego połączonego z dworcem autobusowym, ale wciąż jest to pieśń przyszłości.
- My jesteśmy z Białegostoku, powinna być toaleta wszędzie na dworcach. W ogóle jesteśmy zadania, że powinna być bezpłatna.
- Gdyby przyszła potrzeba, to gdzie? (red.)
- Nie wiem
- Gdzie tutaj będzie najbliższa? Może na twierdzy? - mówią turyści.
Czy podróżnym pomogą władze Kłodzka? Między innymi o to będziemy pytać burmistrza Michała Piszko, który po godzinie 17:00 będzie gościem “pary dla Dolnego Śląska” podczas programu na żywo z kłodzkiego rynku.
CZYTAJ WIĘCEJ: Gdzie jest Nasze Radio? 18 czerwca gramy w Kłodzku. Sprawdźcie, co się będzie działo!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

