Prawie 300 interwencji strażaków, podtopienia i powalone drzewa. Burzowa noc na Dolnym Śląsku
Uszkodzone dachy, powalone drzewa, podtopione obniżenia terenu czy przerwane dostawy prądu - wieczorem i w nocy z niedzieli na poniedziałek nad Dolnym Śląskiem przeszły gwałtowne burze. Strażacy w regionie odnotowali 280 tak zwanych "atmosferycznych" interwencji. Na szczęście nie było osób poszkodowanych. Wysokie stany wód notowane są na Jedlicy w Kowarach, na Piławie w Mościsku, na Strzegomce w Łażanach oraz na Czarnej Wodzie w Gniechowicach.
Pilne: Pracownik obsługi autostrady zginął w wypadku na A4. Trasa w stronę Wrocławia zablokowana
Sztab kryzysowy i kilkadziesiąt zdarzeń w Jaworze
Najwięcej próśb o pomoc nadeszło z powiatów świdnickiego, jaworskiego i zgorzeleckiego. Najmocniej padało w okolicy Jawora - tam wieczorem spadło około 40 litrów wody na metr kwadratowy. W Urzędzie Miejskim został powołany sztab zarządzania kryzysowego, a tylko na terenie miasta odnotowano kilkadziesiąt zdarzeń.
- Powiat jaworski ponownie znalazł się pod wpływem silnej komórki burzowej, która przyniosła bardzo intensywne opady deszczu oraz silne porywy wiatru. W krótkim czasie duża ilość wody doprowadziła do licznych podtopień, zalanych piwnic oraz utrudnień komunikacyjnych. Strażacy interweniują również przy powalonych drzewach i połamanych konarach blokujących drogi oraz stwarzających zagrożenie dla mieszkańców - relacjonuje kpt. Krzysztof Napierała z KP PSP w Jaworze.
W niedzielę tylko do godziny 20:00 strażacy w całym kraju interweniowali 1415 razy w związku z przechodzącymi nad Polską burzami. Od początku tygodnia pogoda w kraju będzie się stopniowo stabilizować. Na Dolnym Śląsku w poniedziałek może jeszcze przelotnie padać i grzmieć, od wtorku będzie już bardzo słonecznie.
Sprawdź też: Ledwo skończył służbę, a już ruszył na akcję ze strażakami. Bohaterski policjant pomógł uratować 80-latka z pożaru
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


