Mieszkańcy są wściekli po... remoncie drogi. "Prosiliśmy, żeby tego nie robić"
To prawdopodobnie ewenement na skalę przynajmniej Dolnego Śląska. Mieszkańcy Gniewomierza od początku sprzeciwiali się remontowi drogi w swojej wsi. Obawiali się bowiem, że na gładkiej nawierzchni kierowcy będą rozpędzali swoje auta. I mieli rację. Tylko nieliczne ciężarówki nie przekraczają ograniczenia prędkości. Mało tego - pokonanie z impetem progów zwalniających generuje kolejny hałas.
- Prosiliśmy, żeby tego wyniesienia nie robić. Zrobiono nam to wyniesienie, z którego mamy teraz wielki problem.
- To nie są takie jakieś uderzenia, tylko tąpnięcia. Takie, że cały dom się trzęsie.
- Nie można otworzyć okna, bo się budzi człowiek.
- To są tego typu dźwięki. Teraz niech pan sobie wyobrazi... O trzeciej nad ranem, jak ktoś okno otworzy, to tylko jebut i jebut.
W regionie: Szpital Psychiatryczny w Złotoryi... właśnie przestaje istnieć. Na szczęście tylko na papierze
Starosta zapewnia, że problem zostanie rozwiązany
Mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali problem policjantom. Ci ostatni twierdzą, że nie są w stanie pilnować drogi przez całą dobę. Dlatego właściciele posesji domagają się od starosty legnickiego zmiany organizacji ruchu w ich wsi. Starosta Adam Babuśka zapewnia, że wcześniej czy później problem zostanie rozwiązany:
- Dopóki jest zjazd na autostradę, to ten ruch musi się odbywać w dwóch kierunkach. Ale oczywiście przyszłość też jest taka, że tego zjazdu akurat nie będzie i naturalnie ten ruch będzie skierowany w drugą stronę. Mówię zwłaszcza o tym ciężarowym, który jest na terenie LSSE. My też nie możemy firmom działającym na strefie, do których ten transport się odbywa, utrudniać funkcjonowania.
Starosta zapewnia, że nie ma zamiaru czekać do zamknięcia zjazdu na autostradę w Legnickim Polu. Samorządowcy w pierwszej kolejności chcą wymóc na policjantach większą skuteczność w egzekwowaniu ograniczenia prędkości. Na najbardziej uciążliwej części trasy obowiązuje ograniczenie do 20 km/h. Kierowcy zwykle się do niego stosują, gdy z daleka widzą patrol drogówki.
Zobacz: Ostatnie krople wody znikają z Jeziora Pilchowickiego. Niesamowite widoki!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


