Gdy jedni podlewają kwiaty, inni nie mogą się umyć. Problemy z wodą podczas upałów

Coraz więcej dolnośląskich gmin apeluje o rozsądne korzystanie z wody. W czasie upałów nadmierne zużycie sprawia, że w niektórych miejscowościach mieszkańcy mają problemy z ciśnieniem, a czasami nawet z dostępem do bieżącej wody. Jedną z takich gmin jest podwrocławska Czernica, gdzie w godzinach szczytu część mieszkańców bywa pozbawiona dostępu do wody:
- W kranach dosłownie woda leciała tak, jakby chciała lecieć z kroplomierza. Przy czym ja akurat nie odczułem tego tak mocno jak sąsiedzi, którzy mają małe dzieci. Jak się ma dwójkę-trójkę dzieci i nie można wykąpać dzieciaka, to jest problem.
- Można powiedzieć, że co roku był ten problem, a kwestia jest taka, że ludzie notorycznie podlewają rośliny w tych godzinach, a my jako mieszkańcy nie mamy się nawet jak umyć.
Polecamy: Majątki warte miliony. Tak radni zarabiają w szpitalach. Sprawdziliśmy oświadczenia dolnośląskich samorządowców
Dlaczego w kranach czasami może zabraknąć wody?
Powodem takich sytuacji może być jednoczesne wysokie zużycie i ograniczona przepustowość sieci wodociągowej, o czym mówi Martyna Bańcerek z wrocławskiego MPWiK:
- Może dojść wtedy, kiedy nadmiernie zużywamy wodę w naszych domach, mieszkaniach. Sieć wodociągowa nie jest z gumy, czyli nie można każdej ilości wody wtłoczyć w jednym momencie do sieci dlatego, że ona po prostu wtedy na skutek tego przeciążenia ciśnienia mogłaby pęknąć, więc to ciśnienie zawsze musi być regulowane odpowiednio.
Największe obciążenie sieci wodociągowej przypada na godziny poranne i wieczorne, kiedy najwięcej mieszkańców podlewa ogrody, napełnia baseny czy bierze kąpiel. Przeciętne gospodarstwo domowe zużywa około pół metra sześciennego wody na dobę. W okresach upałów zużycie potrafi wzrosnąć nawet kilkunastokrotnie.
Sprawdź też: Koniec upałów? IMGW wprowadza ostrzeżenia II i III stopnia przed burzami na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

