Mieszkańcy gminy Kunice ponad 10 lat starali się o uratowanie Stawów nad Młokitą. W końcu im się udało - Radio Wrocław

Mieszkańcy gminy Kunice ponad 10 lat starali się o uratowanie Stawów nad Młokitą. W końcu im się udało

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 4 godziny temu
Mieszkańcy gminy Kunice ponad 10 lat starali się o uratowanie Stawów nad Młokitą. W końcu im się udało – Mieszkańcy gminy Kunice uratowali Stawy nad Młokitą
Mieszkańcy gminy Kunice uratowali Stawy nad Młokitą
fot. ZOO Lubin/A. Łużyński

Bez transparentów, bez protestów i blokad dróg, ale troską i konsekwencją mieszkańcy gminy Kunice obronili Stawy nad Młokitą. Batalia o zachowanie miejsca ważnego dla mieszkańców kończy się po ponad 10 latach.

W najbliższych dniach Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu wydzierżawi im ponad 90 hektarów terenu w pobliżu Bieniowic. Dzięki temu unikat przyrodniczy, w którym żyje około 140 gatunków chronionych zwierząt nie zmieni swojego przeznaczenia.

- To mówili nam pracownicy tych stawów hodowlanych, że to już likwidują i mają spuścić wodę z tych stawów, osuszyć. To było szokiem. Niedowierzanie i nikt w to nie wierzył. Takie ogromy wody i to zmarnować? Zakłuło, tym bardziej, że większość tutaj z nas, mieszkańców wychowała się tam. Myśmy tam jeździli na lato. Spędziliśmy tam naprawdę wielki, wielki kawał naszego dzieciństwa - tłumaczy Tomasz Mester, mieszkaniec Miłogostowic.

Umowa użyczenia stawów nad Młokitą będzie zawarta na pięć lat - z możliwością przedłużenia. To pierwszy przypadek, gdy dolnośląski RDOŚ zawiera taki kontrakt z fundacją należącą do mieszkańców, a nie z samorządem czy instytucją administracji publicznej.

Niesawmowita walka mieszkańców

Kiedy członkowie fundacji Ochrony Przyrody i Turystyki GOBI dowiedzieli się, że stawy mają zostać osuszone, rozpoczęli swoją wieloletnią batalię o utrzymanie tego środowiska naturalnego. Kilkukrotnie bez pozwolenia i pod osłoną nocy montowali zapory, by podwyższyć stan wody w rozlewisku. Później pomogły im w tym... bobry.

- Fundacja FOPiT GOBI działa właśnie w imieniu mieszkańców, w imieniu lokalnej społeczności, co potwierdza właściwie, że to długoletnie zaangażowanie w zachowanie walorów przyrodniczych tego terenu jest. No i to jest główny powód, że właśnie fundacji zostanie ten teren użyczony - mówi Karolina Motyka, rzeczniczka dolnośląskiego RDOŚ-u.

Mieszkańcom nie brakuje pomysłów na zagospodarowanie terenu. Przede wszystkim ma on być rozwijającą się ostoją dla chronionych gatunków zwierząt.

Już działają tam tzw. czatownie umożliwiających bezinwazyjne podglądanie przyrody. Takich stanowisk ma być więcej. Niewykluczone, że niewielki fragment areału dostaną do dyspozycji harcerze.

Nowi gospodarze zapewniają, że teren będzie dostępny za darmo dla wszystkich - pod warunkiem, że nie ucierpi na tym fauna i flora.

CZYTAJ WIĘCEJ: Karkonoski Park Narodowy znów poszerza granice. Na zakupionym terenie występuje wiele chronionych gatunków

Zdjęcia

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kot 2026-07-08 17:08:43 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)