Zaniedbane wały na wrocławskich Kłokoczycach to siedlisko kleszczy i komarów. Terminu koszenia nadal nie podano
Na wrocławskich Kłokoczycach mieszkańcy coraz częściej skarżą się na wysokie trawy i zaniedbane wały przeciwpowodziowe. W gęstej roślinności często przesiadują kleszcze, które narażają ich dzieci i zwierzęta na zagrożenie.
- Rejon Kłokoczowic jest bardzo zaniedbany. Trawy powinny być koszone ze względu na to, że naprawdę jest mnóstwo komarów, kleszczy. Jak deszcz popada, woda stoi i są roje po prostu wstrętnych owadów.
- Wychodzi się na wały przeciwpowodziowe i no jest dżungla - mówią mieszkańcy.
Rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu - Patryk Bałajewicz, uspokaja mieszkańców, że prace wkrótce nadejdą:
- Prace utrzymaniowe na rzece Widawie ruszą jeszcze w tym roku. Są to prace utrzymaniowe, które mają zapewnić drożność cieku, czyli między innymi hakowanie dna, usuwanie zakrzaczeń, które mogą powodować zatory i wylanie wody z koryta. Te prace ruszą od miejscowości Wilczyce w kierunku ujścia rzeki do Odry, czyli na odcinku około sześciu kilometrów.
Niestety, nie wiemy kiedy dokładnie odbędą się prace i w którym miesiącu maszyny do koszenia wyjadą na wały przy Kłokoczycach. Mieszkańcy nie kryją swojego niezadowolenia:
- No nie jest to zbyt estetyczny widok. Prawdopodobieństwo tych komarów i dużo kleszczy jest i zwierzęta nasze przynoszą pełno kleszczy.
- Jedyną rzeczą, jaką tu widać, to jak prezydent Wrocławia przyjeżdża, to faktycznie jest koszone i wszystko jest naprawiane i pięknie pokazywane.
Jak mówią, w tym roku jeszcze nie widzieli tam kosiarek, które pomogłyby rozwiązać sprawę.
CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec stania w korku do szpitala? Wałbrzych wybuduje nową drogę i parking dla pacjentów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

