Prokuratura bada organizację transportu medycznego w Szpitalu Latawiec w Świdnicy. Chodzi o śmierć 30-letniej pacjentki

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w marcu 2025 roku. 30-letnia mieszkanka Piławy zasłabła, a pogotowie zabrało ją do szpitala w Świdnicy. Medycy uznali, że istnieje podejrzenie udaru krwotocznego oraz pęknięcia tętniaka i kobieta powinna trafić na neurochirurgię do Wałbrzycha.
Nie było jednak dla niej transportu. Kiedy w końcu tam dojechała, okazało się, że lekarze zajmują się innym pacjentem wymagającym pilnej pomocy. Pacjentka po 6 godzinach od omdlenia trafiła do szpitala przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu, ale na ratunek było już za późno.
Świdnicki szpital "Latawiec" został ukarany przez Narodowy Fundusz Zdrowia sankcją w wysokości 537 tysięcy złotych. W placówce stwierdzono nieprawidłową organizację i realizację transportu międzyszpitalnego.
Teraz Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wszczęła postępowanie w sprawie organizacji transportu medycznego.
- Przestępstwo dotyczy nieprawidłowości związanych z organizacją transportu pacjentów w szpitalu. Wątek, który poniekąd wiąże się z tym postępowaniem pierwotnym dotyczącym błędu medycznego. To są dwa odrębne postępowania, w jednym oceniamy wątek stricte medyczny, natomiast w tym, nazwijmy to wątek organizacyjny czy wątek organizacyjny.
Jak dodaje prokurator, nikomu jeszcze nie zostały postawione zarzuty.
CZYTAJ WIĘCEJ: Mieroszów rezygnuje z wałbrzyskich autobusów miejskich. Teraz gmina będzie sama organizować transport zbiorowy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

