Polacy w Hongkongu z apetytem na sukcesy

- Mistrzostwa świata są najważniejszą imprezą sezonu i zwieńczeniem wielu miesięcy przygotowań. Do Hongkongu jedziemy z dużymi ambicjami i sportowym apetytem na kolejne sukcesy. Mamy świadomość, że poziom rywalizacji będzie niezwykle wysoki, ale wiemy, że nasi reprezentanci są odpowiednio przygotowani, aby walczyć o miejsca w światowej czołówce i włączyć się do rywalizacji o medale - powiedział PAP Łukasz Mandes, dyrektor sportowy Polskiego Związku Szermierczego.
Jak przypomniał, polska szermierka w ostatnich miesiącach potwierdziła swoją wysoką wartość.
- Nasi zawodnicy odnosili sukcesy w zawodach Pucharu Świata i Grand Prix, a z mistrzostw Europy we francuskim Antony wrócili z dwoma indywidualnymi medalami, wywalczonymi przez florecistę Andrzeja Rządkowskiego i szpadzistkę Alicję Klasik. W składzie mamy również aktualną wicemistrzynię świata w szabli Zuzannę Cieślar, która przed rokiem w Tbilisi osiągnęła historyczny sukces. Jesteśmy przekonani, że nasi zawodnicy zrobią wszystko, aby z Hongkongu wrócić z wynikami, które będą powodem do dumy i potwierdzeniem, że polska szermierka należy do światowej czołówki - zaznaczył Mandes.
Wspomniana przez niego Cieślar przed rokiem w Tbilisi wywalczyła 90. medal w historii startów polskich szermierzy w MŚ. Na ten dorobek składa się 38 indywidualnych (8 złotych, 13 srebrnych, 17 brązowych) i 52 drużynowe (10-16-26). 25-letnia Cieślar, która od sześciu lat nie ma sobie równych w mistrzostwach kraju, plasuje się na 14. pozycji w światowym rankingu i jest najwyżej sklasyfikowana z polskich szermierzy. Szpadzistka Klasik, brązowa medalistka czerwcowych ME, jest 17. Z mężczyzn najwyższe miejsce - 18. - zajmuje wicemistrz Starego Kontynentu we florecie Rządkowski.
Po raz drugi szermierze walczyć będą nie tylko o medale, ale i nagrody finansowe. Pula przekracza milion dolarów. Choć Międzynarodową Federacją Szermierczą (FIE) oficjalnie - jako „prezes tymczasowy” - kieruje Egipcjanin Abdelmoneim El Husseiny, to nikt nie ma wątpliwości, że za sowitymi jak na tę dyscyplinę premiami stoi Aliszer Usmanow, rosyjsko-uzbecki miliarder, który od lat rozdaje karty i już wcześniej nie szczędził nakładów. W zawodach indywidualnych złoci medaliści mogą liczyć na premię w wysokości 40 tys. dolarów, srebro wyceniono na połowę tej kwoty, a zawodniczki i zawodnicy z najniższego stopnia podium otrzymają po 10 tys. W turniejach drużynowych nagrody wyniosą, odpowiednio, 50, 25 i 15 tys. USD na czwórkę tworzącą zespół.
Tradycyjnie już MŚ są podzielone na dwie części - trzy dni walk eliminacyjnych w turniejach indywidualnych, do wyłonienia najlepszych „64”, oraz sześć dni rywalizacji o medale - najpierw indywidualnie, a później drużynowo. Łącznie na starcie stanie prawie półtora tysiąca zawodników ze 114 państw. Rywalizacja potrwa od 22 do 30 lipca.
Skład reprezentacji Polski na szermiercze MŚ w Hongkongu:
floret kobiet: Marta Jakubowska, Amelia Olszewska (obie Orlen AZS AWFiS Gdańsk), Julia Walczyk-Klimaszyk, Karolina Żurawska (obie KU AZS-UAM Poznań);
floret mężczyzn: Andrzej Rządkowski, Leszek Rajski (obaj Wrocławianie), Adam Jakubowski (Orlen AZS AWFiS Gdańsk), Jan Nowak (AZS AWF Poznań);
szabla kobiet: Zuzanna Cieślar, Angelika Wątor, Julia Cieślar (wszystkie ZKS Sosnowiec), Maria Więckiewicz (UKS Szabla Ząbki);
szabla mężczyzn: Szymon Hryciuk (AZS AWF Katowice), Olaf Stasiak, Benedykt Denkiewicz (obaj UKS Szabla Ząbki), Piotr Szczepanik (MUKS Victor Warszawa);
szpada kobiet: Alicja Klasik, Gloria Klughardt (obie RMKS Rybnik), Barbara Brych (AZS AWF Kraków), Magdalena Pawłowska (AZS AWF Warszawa);
szpada mężczyzn: Mateusz Antkiewicz (AZS AWF Katowice), Damian Michalak (Piast Gliwice), Piotr Urban (AZS AWF Kraków), Jan Socha (PKSzerm Warszawa).
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

