Jest decyzja w sprawie wpisania wsi Ostaszów do rejestru zabytków. Mieszkańcy dowiedzieli się o tym z tablicy ogłoszeń

Właściciele zabytkowych, poniemieckich zabudowań od miesięcy protestowali przeciwko tym planom, przekonując, że obecna forma ochrony, jaką już są objęte budynki we wsi Ostaszów, w zupełności wystarczy.
W ich przekonaniu wpisanie wsi do rejestru oznacza jeszcze więcej obostrzeń i wymogów, których wielu z nich nie będzie mogło spełnić. Są przekonani, że prędzej czy później z tej właśnie przyczyny wieś zamieni się w skansen.
- Starsi ludzie nie poradzą sobie z każdym papierkiem latać, żeby sobie okno wymienić, to ten człowiek nigdy tego okna nie wymieni.
- To jakby były jakieś środki, to można by było rozmawiać, ale na spotkaniu z konserwatorem powiedzieli, ze żadnych dofinansowań nie ma! No jestem właścicielem, a nie mogę decydować, co mogę w domu robić, a co nie — mówią mieszkańcy.
Podobne obawy ma burmistrz gminy Przemków, który podkreśla, że procedury będą się ciągnąć latami i blokować konieczne do wykonania remonty i nowe inwestycje we wsi.
Mieszkańcy czują się niewysłuchani i nie zgadzają się z tym, by o ich przyszłości decydował, jak to określili - bezduszny urzędnik z Wrocławia, który nie ma nawet czasu spotkać się z ofiarami swoich decyzji. Zapowiedzieli już, że sprawa trafi do Sądu.
SPRAWDŹ: Czy amerykańskie cła, kryzysy i chińskie podróbki zagrażają ceramice z Bolesławca?
O wszystkim dowiedzieli się z tablicy ogłoszeń
Na jednej z wiejskich tablic pojawiło się obwieszczenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dotyczące wydanej decyzji o wpisaniu wsi Ostaszów do rejestru zabytków. Właśnie w ten sposób, mieszkańcy dowiedzieli się, że ich protesty nie miały żadnego znaczenia.
Argumenty i obawy mieszkańców nie przekonały Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Daniela Gibskiego, który kilka miesięcy temu na naszej antenie przekonywał, że wieś zasługuje, z uwagi na swoje walory historyczne, na objęcie ścisłą ochroną. Według niego, nic dla mieszkańców się nie zmieni:
- Absolutnie bym nie demonizował wpisu do rejestru zabytków. Wieś zasługuje na ochronę konserwatorską w formie ścisłej, czyli w formie wpisu do rejestru zabytków. Nie ma wątpliwości, że jest to zespół wyjątkowy i chyba jedyny tego typu zachowany na Dolnym Śląsku.
Jak informował stojący po stronie mieszkańców burmistrz Przemkowa Jerzy Szczupak zaproponowano konserwatorowi alternatywne rozwiązanie - ochronę układu wsi poprzez zapisy w planie miejscowym gminy Przemków.
Według burmistrza, taki zabieg uchroni zabytkowy układ wsi, a jednocześnie pozwoli uniknąć rygorystycznych obostrzeń obowiązujących przy wpisaniu do rejestru zabytków.
Zgodnie z wydaną decyzją Wojewódzkiego Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków mieszkańcy Ostaszowa nie mogą wykonywać żadnych prac budowlanych i remontowych.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szpital św. Łukasza w Bolesławcu pod lupą NFZ i Starostwa Powiatowego. Chodzi o nieprawidłowe rozliczenia na SOR
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

