Sankcje, czyli kamyk w bucie(PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-08-09 08:49 | Zmodyfikowano: 2014-08-09 08:48
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Mówię o tym, bo chcę jednak zachęcić państwa do sięgnięcia po wczorajszą Rzepę z dzisiejszą datą. Jest w niej bowiem dodatek poświęcony Wrocławiowi. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że sponsorowany przez Urząd Miasta, zwłaszcza, że na początku jest tekst Rafała Dutkiewicza piszącego co to jest ten Wrocław i jak go jeść, aby smakował i chciało się jeszcze. A poza tym: jest rozmowa Markiem Krajewskim - pisarzem, który przy pomocy kryminałów buduje mosty pomiędzy Wrocławiem a Breslau. Jest historia Solidarności Polsko-Czechosłowackiej, która sprawiła, że Czesi na bazie naszego stanu wojennego potrafili u siebie przeprowadzić rewolucję aksamitną. Wojciech Stanisławski pisze o naszym mieście jako leżącym na granicy różnych kultur i które dlatego stało się wielokulturowe. Polecam Rzepę tym, którzy stronią od polityki choć poznawanie historii jest dobrym sposobem na lepszą politykę.

"A moja Polska jest poza polityką" - oświadcza w Gazecie Wyborczej aktor, reżyser a także piosenkarz Arkadiusz Jakubik. Dodaje: "Pieprzę politykę. Żadnej prawdziwej rozmowy o ideach, wizji rozwoju, oddzielenia Kościoła od państwa. Nic tylko miałkość i pyskówka". No - przesadził, pewnie aby nas sprowokować. Inna sprawa, że politycy z tą miałkością też przesadzają, Ale oni o tym nie wiedzą, miałkość wychodzi im spontanicznie.

No, to pora przejść do Putina czyli jabłek. Tematyki z tym związanej w sobotnich gazetach jest w bród. Urodzaj jak w jabłoniowych sadach. W tym roku ponoć dojrzewa 3 mln ton jabłek! Gazeta Wrocławska ma więc na stronie tytułowej artykuł "Jabłko kontra Putin". Wewnątrz znajda państwo kompendium wiedzy o odmianach tych owoców i dobrą w gruncie rzeczy wiadomość, że na polskich bazarach zaczyna brakować jabłek - ludziska kupują! Gazeta Wyborcza włącza się w temat artykułem zatytułowanym "Jabłko, moja miłość". Jest tu mowa o różnorodności przepisów na potrawy z jabłkami. Także w Wyborczej jest publikacja o patriotycznym piciu jabłek czyli cydrze. W ubiegłym roku wypiliśmy go 2 mln litrów, w tym roku zmierzamy do pięciu razy tyle.

A rosyjscy rolnicy są zachwyceni. piszą - "dziękujemy wam gołąbeczki z Ameryki i Europy". Mają za co dziękować, bo dotychczas nie wytrzymywali konkurencji z towarami z Zachodu. Teraz sprzedadzą nawet barachło. Zatem: czy sankcje to rzeczywista udręka dla Rosji, czy drobiażdżek? Chyba rację ma ten, kto powiedział: drobiażdżek. Jak kamyk w bucie. Na róg do kiosku po papierosy dojdziesz bez problemu. Ale maratonu nie pobiegniesz.

Do usłyszenia się z państwem.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama