Trzeba nam wyznaczyć wroga (PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-09-02 07:08 | Zmodyfikowano: 2014-09-02 07:08
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Tuż pod winietą Gazety Wyborczej jest zdjęcie polskich siatkarzy. Rozpoznaję Zagumnego, Włazłego, Mikę. Jest też rozgrywający Zatorski. Pod spodem wielki tytuł: "Nowe twarze rządu" , ale to tylko taka zbitka. Paweł Zatorski, choć rozgrywający, premierem nie będzie. Wyborcza skłania się ku Ewie Kopacz, o której Dziennik Gazeta Prawna pisze, że to faworyt, ale nie pewniak. Zdaniem Wyborczej szykują się duże zmiany w ekipie rządzącej - reset - jak pisze Gazeta Wrocławska. Bieńkowska do Brukseli a Szczurek, Sienkiewicz i Arłukowicz do wymiany - piszą publicyści Wyborczej.

"Wyjazd Donalda Tuska do Brukseli nie zakończy wojny polsko - polskiej" smuci w Gazecie Prawnej profesor Antoni Dudek. Znalezienie nowego wroga, w momencie wyjazdu Tuska, to sprawa wagi państwowej. Jak pisał Jan Wołek
Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy.

Na razie są tacy, którzy najpierw twierdzili, że to nieudacznik, potem kpili: "a niech jedzie, byle dalej od Polski". Na krótko zdobyli się na gratulacje, teraz lansują tezę, że dla osobistych ambicji porzuca kraj. Jakże czytelne, obraźliwe dla myślącego wyborcy jest to kunktatorstwo, ten koniunkturalizm w ocenach a właściwie w epitetach!

W tych gorączkowych układankach to tu, to tam przemknie nazwisko Grzegorza Schetyny. Co prawda Gazeta Wyborcza ma dziś tekst zatytułowany "Schetyna wraca do gry" ale jest on dopiero na 4 stronie, czyli ten powrót jest jak marsz do Białegostoku.

A we Wrocławiu rewolucja niekulturalna na całego. W roli głównej Monika Strzępka, reżyserka spektaklu "Niech żyje wojna". W bój w obronie Krzysztofa Mieszkowskiego wzięła wiadro z zawartością zaczerpniętą w szambie. Posiadaczka paszportu tygodnika Polityka, uznała, że ma papiery na słuszną skądinąd obronę wysokiej kultury przy pomocy słów za które sąd, gdy wypowiadane są podczas posiedzenia wysokiej sprawiedliwości, wyznacza grzywnę z zamianą na odsiadkę. Pierdel - pani Moniko.

Strzępka z wulgarności zrobiła metodę polemiczną a tymczasem pokazuje tylko charakteropatyczną osobowość, stan ducha osoby, której wydaje się, że nie ma takiego miejsca i takich okoliczności, w których nie mogła by być sobą, czyli bez hamulców.

Wyborcza Wrocław o zamierzonym odwołaniu dyrektora Teatru Polskiego Krzysztofa Mieszkowskiego rozmawia z wicemarszałkiem Radosławem Mołoniem. Z tej rozmowy zapadły mi w pamięć dwa stwierdzenia pana Mołonia: "dyrektor obiecywał nie robić długów, ale zrobił. Wicemarszałek na teatrze się nie zna, ale decyzje podejmuje".

Do usłyszenia się z Państwem...

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama