PRZEGLĄD PRASY: Michale Kamiński - do fryzjera!

Wacław Sondej | Utworzono: 2015-01-23 06:59
A|A|A

fot. Marek Zoellner

Gazeta Wyborcza podaje, że 19 milionów Polaków nie miało w ostatnim roku w rękach ani jednej książki. 10 milionów nie ma ani jednej w domu. Tytuł publikacji: "6 milionów Polaków poza kulturą pisma". To by znaczyło, że dla sporej części słuchaczy, jako opowiadacz tego co jest napisane, mogę być jedynym źródłem informacji. Dzisiaj poczułem się ważny! Aczkolwiek pisząca też o tym Rzeczpospolita zauważa światełko w tunelu. Liczba rodaków czytających książki wzrosła o 2,5%. Czyli jak jest? Może tak, jak pisze Dziennik Gazeta Prawna sugerująca, że czytelnictwo polega obecnie na googlowaniu. A jaka prawda o Polakach wynika z analizy naszych poszukiwań w internecie? Okazuje się, że najczęściej nasza ciekawość albo potrzeba zdobycia wiedzy, dotyczy spraw zdrowia. Gazeta Prawna przy okazji zadaje zagadkę: "Gdy Polak wpisuje w Google'u "piersi", jakie słowo najczęściej dodaje? "Duże piersi" - nie. "Ładne piersi" - pudło. Najbardziej interesują nas "piersi kurczaka". To gdzie są te tabuny erotomanów przesiadujących w sieci? Oni wpisują "cycki" (koniec cytatu).

Ważne ogłoszenie ma dziś Rzeczpospolita. Jest tu artykuł zatytułowany "Ogórek zacznie mówić". "La candidata presidenta mas sexy" - tak piszą o pani doktor gazety latyno - amerykańskie. Arkadiusz Franas z Gazety Wrocławskiej uważa, że Magdalena Ogórek ma szanse zamieszać podczas kampanii wyborczej a zwłaszcza w samych wyborach. Powołuje się na przykład wrocławskich wyborów prezydenckich, w których Mirosława Stachowiak-Różecka zdobyła wiele głosów tych, którzy by na nią nie zagłosowali, gdyby nie stan znużenia a może nawet wnerwienia sporej części elektoratu starą władzą.

Obok piątkowego felietonu Franasa jest relacja z finiszowania wykonawców Narodowego Forum Muzyki. Gazeta Wrocławska podkreśla taką perspektywę: "Sądowy spór o rozliczenie Forum będzie trwał wiele lat po zakończeniu budowy". To się zaczyna przekształcać w taki wstydliwy wrocławski styl. No to teraz o dobrym wrocławskim stylu.

Wyborcza Wrocław relacjonuje wczorajszą uroczystość na Uniwersytecie. Uczelnia przywróciła tytuły naukowe uczonym których ich pozbawili naziści. To symboliczne przywrócenie doktoratów Beata Maciejewska komentuje tak: "Uniwersytet Wrocławski nie musiał wykonać tego gestu, ale chciał to zrobić. Historia uczelni nie zaczęła się w 1945, tylko 1702. Uniwersytet Wrocławski jest więc depozytariuszem. To nie jest kwestia przymusu związanego z odpowiedzialnością prawną. to po prostu przyzwoitość".

Za brak przyzwoitości w postaci braku lojalności, odeszły wczoraj trzy osoby, najściślej współpracujące z premier Ewą Kopacz. Wśród nich rzecznik Iwona Sulik, która miała tak skutecznie korepetytować medialnie Przemysława Wiplera, że ten z trybuny sejmowej nazwał Ewę Kopacz lawirantką. To jest, oczywiście, skrót myślowy. Wipler słowa dobierał samodzielnie, ale chałturzenie u oponenta politycznego szefowej, musiało skończyć się źle. Teraz gazety piszą, jak bardzo obie panie były zaprzyjaźnione. Chodziły razem nawet do fryzjera. I to się teraz skończy. Jeśli potwierdzi się plotka, że nowym rzecznikiem zostanie Michał Kamiński.

Do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2015-01-23 08:12:31
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
~butik
2015-01-23 07:41:42
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: -1
Polska to już tylko pojęcie geograficzno - historyczne....większość to post liberalna komuna, która tak jak kiedyś służyła sowietom tak teraz wiernie służy amerykanom, czego dowodem jest rugowanie historii ze szkół, "wysyłka" młodych do unii, wyprzedaży za bezcen przemyslu , a oststnio nawet lasów państwowych / ponad jednej trzeciej powierzchni kraju !/ i od 2016 r pozostałej ziemi obcokrajowcom. Czy o powyższych problemach informują obywateli tego kraju tzw. oficjalne media?!
Reklama