Śląsk ma napastnika, swojego napastnika. Biliński podpisał

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-07-10 18:46 | Zmodyfikowano: 2015-07-10 18:50
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Biliński został pozyskany jako wolnym piłkarz gdyż rozwiązał kontrakt z Dinamem Bukareszt, w którym grał przez ostatnie półtora roku. Dinamo ma problemy finansowe i oszczędza, a Biliński był jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w klubie. Piłkarz został odsunięty od zespołu, ale strony osiągnęły porozumienie. Kontrakt zawodnika został rozwiązany za porozumieniem stron i Biliński był do wzięcia za darmo. To wykorzystali włodarze Śląska.

Jak grał w poprzednim sezonie w Dinamie?

Wrocławski klub szukał pilnie wzmocnienia ataku. Z drużyny odeszli bowiem Marco Paixao i Milos Lacny. W tej chwili jedynym nominalnym napastnikiem w kadrze jest Konrad Kaczmarek, który w poprzednim sezonie spędził na boiskach ekstraklasy tylko 184 minuty.

- Gdy Marco był jeszcze z nami mówiłem, że potrzebujemy napastnika. Teraz przydałoby się dwóch - twierdzi Tadeusz Pawłowski, trener Śląska. Jednego nowego już ma.

Do pozyskania Bilińskiego namawiał m.in. były kapitan Śląska Dariusz Sztylka. - Był przecież w tym klubie, grał tu w piłkę i zna wszystkich. Nie miałby problemów z aklimatyzacją. W dodatku jest wolnym zawodnikiem i naprawdę mógłby się przydać. Za granicą był skuteczny, ciekawe czy w Polsce by to potwierdził - zastanawia się Sztylka.

Biliński wpisuje się koncepcję drużyny budowanej przez trenera Tadeusza Pawłowskiego, który chce stawiać na zawodników z regionu. Gracz jest rodowitym wrocławianinem i wychowankiem Śląska. Do tego w ostatnich klubach imponował skutecznością. Na Litwie, gdzie grał w latach 2012-2013, strzelił dla Żalgirisu Wilno 36 goli w 56 meczach. Z kolei 39 meczach dla Dinama strzelił 14 goli. Oprócz Śląska zainteresowana Bilińskim wyrażała także Wisła Kraków.

- Cieszę się z powrotu do domu. Wracam dojrzalszy i bogatszy o wiele doświadczeń. Widzę, że we Wrocławiu budowana jest ambitna i silna drużyna, której chcę być częścią. Nie mogę doczekać, aż ponownie wejdę do szatni Śląska i spotkam starych znajomych, takich jak trenerzy Paweł Barylski czy Łukasz Becella. Jestem również ciekaw współpracy z Tadeuszem Pawłowskim, o którym słyszałem wyłącznie same pozytywy - powiedział Kamil Biliński po podpisaniu dwuletniego kontraktu.

W Śląsku Wrocław zawodnik będzie występował z numerem 19 na koszulce.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama