Problemy z zasilaniem nie dotykają KGHM-u

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2015-08-10 16:28 | Zmodyfikowano: 2015-08-10 16:32
A|A|A

fot. kghm.pl

Największy dolnośląski odbiorca konsument energii elektrycznej - spółka "Polska Miedź" - już dwa lata temu przewidziała możliwość wystąpienia przerw w dostawach prądu. Dlatego też spółka weszła w branżę energetyczną.

W jaki sposób wyłącznie maszyn i urządzeń spoza głównego procesu wydobycia i przeróbki przełoży się na bilans zysków i strat?

Rzecznik spółki, Dariusz Wyborski podkreśla, że jest zbyt wcześnie na dokładną odpowiedź. Natomiast zapewnia przy tym, że z pewnością urządzenia gwarantujące bezpieczeństwo nawet kilometr pod ziemią nie zostaną wyłączone ani na sekundę. Nie ma też mowy o wygaszaniu hutniczych pieców.

Spółka już od kilku lat przechodzi na energooszczędne technologie, a także wybudowała system gazowo-parowych do wytwarzania prądu. Niemniej jednak dziś jeszcze KGHM nie jest samowystarczalny pod tym względem i musi się dostosować do 20 stopnia zasilania.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama