Zmarnowany karny i tylko remis Śląska z Podbeskidziem

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2015-08-22 17:54 | Zmodyfikowano: 2015-08-22 18:03
A|A|A

To dziesiąte spotkanie obu drużyn w Ekstraklasie. W dotychczasowych starciach, aż siedem skończyło się podziałem punktów. Kiedy jedni i drudzy spotkali się ostatnio we Wrocławiu było 0:0.

Pierwszą groźną akcję gospodarze przeprowadzili tuż po rozpoczęciu spotkania. Pich uwolnił się spod krycia Sokołowskiego na lewej stronie i dośrodkował w pole karne. Niezorientowany w akcji był jednak Flavio Paixao do którego skierowana była piłka, więc ta w zasadzie tylko odbiła się od Portugalczyka. "Strzał" obok bramki.

Dzisiejszy mecz jest wyjątkowy dla Mariusza Pawelca:

Śląsk ma przewagę, ale nie przekłada się to jeszcze na gole. W 10 minucie Biliński poradził sobie na lewej stronie z Kolcakiem i zagrał w bramkarską piątkę do Danielewicza. Pomocnik Śląska miał jednak za mało miejsca żeby oddać dobry strzał i tylko lekko trącił piłkę którą obronił Zubas

W odpowiedzi pierwszy strzał Podbeskidzia. Z ponad 20 metrów próbował Nowak. Mocno niecelnie.

Poprzeczka! Flavio schodził z prawej strony i zagrał ładnie między Adu i Kato do Danielewicza. Ofensywny pomocnik gospodarzy tym razem miał sporo miejsca, uderzył, ale trafił w górną część bramki Zubasa. 14 minut za nami i wciąż 0:0.

Gol! To musiało się tak skończyć. Tym razem Flavio z 25 metra pięknie podbił piłkę nad obrońcami rywali, idealnie do wbiegającego w pole karne Picha. Słowak przyjął piłkę kolanem i od razu uderzył między nogami Zubasa. 16 minuta: Śląsk - Podbeskidzie 1:0!

26 minuta i dominacja Śląska nie podlega wątpliwości. Kolejna dobra akcja tym razem ze skrzydła. Dudu minął Sokołowskiego zagrał do środka do Bilińskiego. Napastnik Śląska nawinął sobie Nowaka, ale strzał pozostawiał wiele do życzenia - broni Zubas.

29 minuta i rzut rożny dla gospodarzy. Hateley dogrywa na głowę zamykającego akcję na krótkim słupku Hołoty. Piłkę plecami wybił Adu. 

Pół godziny gry za nami. Śląsk wymienił już 226 podań (189 celnych). Podbeskidzie ma ich "tylko" 116 (84 celne).

Obudzili się goście. Dwukrotnie musiał interweniować Pawełek. Najpierw po strzale Kowalskiego, a w kolejnej akcji po uderzeniu Chmiela. 

35 minuta i powinien być remis. Adu Kwame dostał piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony. Miał sporo miejsca w polu karnym uderzył, ale piłka zamiast do bramki trafiła w trybuny.

Odpowiada Śląsk - przed polem karnym Hołota miał trochę miejsca, strzelił, ale Zubas broni bez problemów.

Ostatnie minuty pierwszej połowy już bez klarownych sytuacji. Do przerwy Śląsk prowadzi 1:0, a tak wygląda pierwsze 45 minut w liczbach:

Zaczynamy drugą połowę. Trener Dariusz Kubicki zdejmuje Kato i posyła do boju Demjan.

Świeżo wprowadzony Słowak wywalczył dla gości rzut krany. Przewrócił go w polu karnym Adam Kokoszka. Jedenastkę na bramkę zamienił Sokołowski strzelając w lewy dolny róg bramki. Pawełek wyczuł intencję strzelca, ale nie sięgnął piłki. 49 minuta: Śląsk - Podbeskidzie 1:1

Demjan się rozkręca. Uderzył sprzed pola karnego piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców, ale Pawełek poradził sobie z tym rykoszetem.

W 52 minucie drugi raz w tym meczu w poprzeczkę trafili gospodarze. Tym razem Biliński sprzed szesnastki.

56 minuta kolejna dobra okazja dla Śląska. Po dośrodkowaniu nieczysto uderzył Paixao - tylko górna siatka.

To mógł być piękny jubileusz! Pawelec miał miejsce na 17 metrze uderzył, ale nieznacznie obok lewego słupka.

Godzina gry za nami i karny dla Śląska! Biliński zagrał do Flavio, Portugalczyka faulował Adu. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i... Zubas broni. Strzał w lewy róg na dobrej wysokości dla bramkarza.

66 minuta Flavio z prawej strony wycofuje do wbiegającego w pole karne Picha, ten uderza lewą nogą, technicznie, ale niecelnie.

69 minuta - schodzi Pich, wchodzi Kiełb i od razu okazja z udziałem tego zawodnika. Kiełb biegł prawym skrzydłem miał sporo miejsca, mógł podawać do dobrze ustawionego Bilińskiego, ale wybrał strzał i to nie była dobra decyzja.

Kiełb gra dziś po raz 150 w Ekstraklasie.

Zmiana także w Podbeskidziu. W 76 minucie schodzi Janić, wchodzi Kołodziej Chwilę później na ławce siada Pawelec - w jego miejsce Zieliński.

81 minuta poprzeczki grają dzisiaj z Zubasem. Trzeci raz trafiają w nią piłkarze Śląska! 80 minuta uderza Dudu. 

Goście przeprowadzają ostatnią zmianę. Wchodzi Hiszpański, schodzi Kowalski.

Trochę piłkarskiego bilardu w polu karnym Podbeskidzia, ale nie ma nawet strzału po którym musiałby interweniować Zubas.

Szansę dostaje Bartkowiak, wchodzi za Bilińskiego. 87 minuta i pytanie czy Śląskowi starczy czasu, żeby odwrócić losy meczu? Teraz pierwszy raz od dawna dłużej akcja dłużej toczy się na połowie gospodarzy, a przy piłce są gracze Podbeskidzia. Kołodziej próbował zaskoczyć Pawełka z rzutu wolnego, ale kapitan wrocławian był czujny.

Bartkowiak sprzed pola karnego ale prosto w Zubasa. Piłkarz Śląska poślizgnął się przed strzałem.

Do końca meczu nic już się nie zmieniło. Śląsk znów podzielił się punktami z Podbeskidziem

Śląsk - Podbeskidzie 1:1 (1:0)

Gole: Pich 16' - Sokołowski 49'

Śląsk Wrocław: Pawełek - Pawelec (77' Zieliński), Celeban, Kokoszka, Dudu Paraiba - Hołota, Hateley - Flavio, Danielewicz, Pich (69' Kiełb) - Biliński

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Zubas - Sokołowski, Kolcak, Nowak, Adu - Kowalski (84' Hiszpański), Kato (46' Demjan), Deja, Janić (76' Kołodziej), Chmiel - Szczepaniak 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama