Tragiczna opowieść o miłości Orfeusza i Eurydyki po raz pierwszy na scenie Opery Wrocławskiej

Ewa Zając, el | Utworzono: 2017-12-16 14:20 | Zmodyfikowano: 2017-12-16 14:05
A|A|A

Fot: mat. prasowe

- Dzieło Christopha Willibalda Glucka z 1762 roku zostanie przepuszczone przez filtr współczesności - mówi Michał Partyka, który wciela się w postać Orfeusza:

Jej autorem jest znany i ceniony także poza granicami Polski reżyser Mariusz Treliński. - Ta historia jest po paru realizacjach. Ja to wystawiałem w Bratysławie, Tel Awiwie, w Warszawie. Ten spektakl dojrzał, zmienił się, poszedł znacznie dalej. Zobaczymy, jakie będą oceny - zapowiada twórca. 


Reżyser zapewnia także, że każdy z nas może poczuć się Orfeuszem i Eurydyką. - To jest interpretacja tej opowieści tu i teraz. Jeżeli tylko przyjdą osoby, które mają otwarty umysł, będą chciały zobaczyć tę historię, to wtedy będą śmiało mogły się rozliczyć - zachęca.

Spektakl "Orfeusz i Eurydyka" wyreżyserowany przez Mariusza Trelińskiego powstał we współpracy Opery Wrocławskiej i Narodowego Forum Muzyki, wspólnie z Jarosławem Thielem, dyrektorem Wrocławskiej Orkiestry Barokowej.

Premiera rozpocznie się o godz 19. Kolejne spektakle jutro i 19 grudnia, później "Orfeusz i Eurydyka" powróci na deski Opery Wrocławskiej w czerwcu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Informujemy, ze wydarzenia zaplanowane w Sali Koncertowej Radia Wrocław do końca czerwca 2020 r. nie odbędą się. O zmianach terminów będziemy Państwa informować na bieżąco.
Reklama