Mission: Impossible - Fallout *****

Jan Pelczar | Utworzono: 2018-08-14 16:15 | Zmodyfikowano: 2018-08-14 16:15
A|A|A

kadr z filmu "Mission: Impossible - Fallout"

Powód jest jeden, a właściwie powodów jest wiele, bo w najnowszej oscarowej kategorii będę trzymał kciuki za "Avengers: Wojna bez granic". Tom Cruise zasługuje na miejsce tuż po superbohaterach. Szósta "Mission: Impossible" to zdecydowanie jeden z najlepiej zrealizowanych filmów akcji w historii. Niestety, gdy nie ma sekwencji w locie, w pościgu lub w bijatyce, a bohaterowie zaczynają ze sobą rozmawiać lub określać swoje miejsce w całej historii cyklu, wtedy nie jest już tak dobrze. Pod względem scenariusza i budowy postaci w samej serii "Mission: Impossible" zdarzały się momenty lepsze. Po "Fallout" do historii kina przejdzie przede wszystkim podniebna scena nad Paryżem. Tego, co wyciśnięto z czterech tygodni zdjęć lotniczych pozazdrości Christopherowi McQuarriemu Christopher Nolan. I uważajcie, nie pomylcie filmu. Nie pójdźcie na ten o lotnikach.

O pozostałych zachwytach i odrobinie rezerwy po premierze nowego hitu z Tomem Cruisem mówiłem w Rekomendacji Filmowej:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama