Coraz więcej osób chce wstąpić do batalionu lekkiej piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej

Maciej Sas, BT | Utworzono: 2019-11-26 06:50 | Zmodyfikowano: 2019-11-26 06:54
A|A|A

fot. 16. Dolnośląska Brygada WOT

Kto chciałby dołączyć, powinien złożyć dokumenty w Wojskowej Komendzie Uzupełnień. Jakie wymagania są stawiane kandydatom na "terytorialsów"? Ukończone 18 lat, ale nie więcej niż 55 (w przypadku szeregowców) lub 63 (to dotyczy podoficerów i oficerów). Jak mówi dowódca 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, pułkownik Artur Barański, dokładnie sprawdzane jest m.in. to, czy kandydat nie był karany:

Dokumenty składa się w Wojskowej Komendzie Uzupełnień. Jak dodaje, płk Artur Barański - szkolenie trwa 3 lata. Pierwszy rok to przeszkolenie ogólnowojskowe, drugi - specjalistyczne (każdy w oddziale ma swój fach), a wreszcie trzeci to czas na zgrywanie pododdziałów. 

Za każdy dzień szkolenia terytorialsi dostają ok. 100 złotych (im wyższa szarża, tym więcej), co ma zapobiegać temu, by nie finansowali służby z funduszy domowych. Co miesiąc wypłaca się im również 370 złotych za gotowość do działań 24 godziny na dobę.

 

 

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~OLa
2019-11-30 11:29:59
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
Przez zimę i wiosnę i polowe lata w ramach klasycznego konfliktu wyzdychają z głodu .Oczywiście najpierw terroryzując polską biedną wieś , bez zwierząt gospodarczych , warzywników , nie mówiąc o łanach zboża których nie wiidziałem od 20 lat . Ta obrona terytorialna to bat na społeczeństwo . Pamiętacie jak w Filmach czarnobiałych jo 2 wojnie światowej swiatowej partyzanci wyłaniali się z lasu dostawali mleka od krowy , tam żołnierze biegali za kurą . A tu poprostu tego nie ma !!!! Chyba że na obrazku !!! Ci stratedzy prowadzą kraj do upadku . Koniec kropka . Nie ma papu nie ma armii
~tutejszy
2019-11-26 17:47:31
z adresu IP: (185.119.xxx.xxx)
Ocena: -11
wot jest potrzebny na ewentualność "budowlańców" dowodzących nimi"turystów" z krain ościennych i chore marzenia części"murgrabich" o postępowym cesarstwie
~Paweł
2019-11-26 11:45:09
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 21
To mnie nieustannie zadziwia - w naszym państwie co i rusz ogłaszane są w internecie zbiórki (na operacje ratujące życie i zdrowie, bo nie są refundowane przez NFZ itp.), brakuje na oświatę, remonty dróg itd., ale na taką do niczego niepotrzebną Obronę Terytorialną grube miliony są. A chętnych do przytulenia kasy (od kilkuset złotych miesięcznie wzwyż) lub udowodnienia swej męskości (facet w mundurze) nie brakuje. Cóż, kiedyś byłem harcerzem, spałem w lesie, budowałem konstrukcje z drewna, bawiłem się w podchody, uczyłem topografii, byłem w zastępie sanitariuszem chodzącym z apteczką, uczestniczyłem w grach terenowych itd. To był taki WOT, tyle że bez broni. A państwo polskie nie wydało na nas ani złotówki. Mam propozycję - chętni do WOT niech wstąpią do harcerstwa. Miłośnikom strzelania polecam grupy rekonstrukcyjne (drugowojenne, pierwszowojenne, osiemnastowieczne - do wyboru, do koloru). Bawmy się za swoje pieniądze, a nie państwowe...
Reklama