75 bramek w Lubinie. Miedziowi nie sprostali mistrzom kraju

PP/mat.prasowe | Utworzono: 2020-10-26 07:00
A|A|A

fot. zaglebie.lubin.pl

Lubinianie mecz z najlepszą od wielu lat polską drużyną rozpoczęli bez zbędnego respektu dla utytułowanego rywala. Zagłębie prowadziło 4:2, a później 8:7. Od pierwszych minut na parkiecie trwał festiwal strzelecki w wykonaniu obu zespołów. Do ósmej minuty padło aż 18 goli – po dziewięć po obu stronach. Od wyniku 10:10 kielczanie zdobyli trzy bramki z rzędu i im bliżej końca pierwszej połowy, tym bardziej mistrzowie Polski odskakiwali od gospodarzy. Do przerwy było 23:18 dla gości. Na więcej faworytom nie pozwolił świetnie spisujący się w bramce Miedziowych Patryk Wiącek oraz skuteczny w ataku duet rozgrywających Roman Chychykalo - Stanisław Gębala.

Po zmianie stron lubinianie również prezentowali się dobrze na tle mistrzów Polski. Druga połowa zaczęła się od znakomitych interwencji Marka Bartosika i udanych rzutów z koła Tomasza Pietruszko. Jeszcze w 45. minucie Łomża Vive prowadziła pięcioma trafieniami – 30:25. Goście przewagę ponownie zaczęli budować w ostatnim kwadransie spotkania i na dziesięć minut przed jego zakończeniem prowadzili już 35:26. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną podopiecznych Talanta Dujszebajewa różnicą 11 goli.

MKS Zagłębie Lubin – Łomża Vive Kielce 32:43 (18:23)

Zagłębie: Wiącek, Schodowski, Bartosik – Stankiewicz 2, Bysiak 3, Netz 3, Gębala 6, Pietruszko 4, Hajnos, Bogacz 3, Kupiec 3, Adamski, Drobiecki, Chychykalo 8.

Vive Łomża: Kornecki, Wałach – Vujović 4, Sićko 6, Dujsebaev Alex 6, Lijewski 2, Moryto 9, Fernandez 5, Kaczor, Dujsebaev Daniel 1, Karalek 4, Gudjonsson 6.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama