Były szkoleniowiec Miedziowych wywozi komplet punktów z Lubina

PP/mat.prasowe | Utworzono: 2020-12-01 01:20
A|A|A

Goście szybko mogli wyjść na prowadzenie, ale rzut karny, wykonywany przez Nikodema Kutyłę, obronił Marcin Schodowski. Pierwsza bramka padła dopiero w czwartej minucie, wówczas wynik otworzył Michał Potoczny. Potem kwidzynianie szybko zdobyli trzy gole, dzięki czemu wygrywali 4:1. Po kwadransie było 3:6 i o czas poprosił trener Zagłębia, Jarosław Hipner. Miedziowi grali nieskutecznie w ataku i mieli spore problemy ze zdobywaniem bramek, choć tak naprawdę sami utrudniali sobie sytuację, popełniając masę błędów własnych. Takiego problemu nie miał MMTS i Damian Przytuła, który bombardował bramkę lubinian z drugiej linii. O skuteczności Zagłębia w ofensywie najlepiej świadczy osiem bramek, zdobytych w pierwszych dwóch kwadransach meczu. MMTS miał na swoim koncie cztery trafienia więcej, więc wynik wciąż był sprawą otwartą.

Trzy i pół minuty przed końcem pierwszej połowy doszło do groźnej sytuacji. Jeden z zawodników Kwidzyna upadł na Michała Stankiewicza, który przez dłuższy czas nie mógł podnieść się z parkietu. Potrzebna była pomoc medyczna, gdyż kołowy Zagłębia słaniał się na nogach. Zawodnik gospodarzy został przewieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu.

Drugą połowę od dwóch bramek rozpoczęli goście i jeszcze powiększyli swoją przewagę. Tym razem czas dla Zagłębia Jarosław Hipner wziął już trzy i pół minuty po zmianie stron. Bramkę rzucił Roman Chychykalo, a ale chwilę później Kwidzyn, grając w podwójnym osłabieniu zapisał kolejne dwa (!) trafienia na swoje konto. Taki obrót sytuacji jeszcze bardziej podciął skrzydła Miedziowym, którzy osiem minut po zmianie stron przegrywali już 9:17. Czas nie był w tym momencie sprzymierzeńcem gospodarzy, którzy wciąż nie radzili sobie w ofensywie, nawet grając w przewadze. Dobre wrażenie w drużynie Zagłębia robił Patryk Wiącek w bramce, ale nie przekładało się to wynik, bo MMTS wciąż wygrywał pewnie. W 50. minucie było już 24:15 dla gości, którzy bez problemów utrzymali wysokie prowadzenie do syreny. 

Zagłębie Lubin – MMTS Kwidzyn 19:27 (8:12)

Zagłębie: Schodowski, Bartosik, Wiącek – Stankiewicz 2, Netz 2, Pawlczyk, Gębala 2, Duszyński, Pietruszko 1, Marciniak, Hajnos, Bogacz 1, Kupiec 3, Adamski 1, Drobiecki 3, Chychykalo 4.

MMTS: Dudek, Szczecina, Matlęga – Orzechowski, Kryński, Peret 2, Zieniewicz 1, Kutyła 2, Biegaj 4, Ossowski 5, Potoczny 3, Nastaj 2, Szyszko 1, Landzwojczak 2, Jaknowski, Przytuła 5.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama