Siatkarze Cuprum Lubin nie dali rady mistrzowi

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2021-12-11 21:21

W pierwszej partii emocji nie zabrakło. Początek meczu pokazał, że obie drużyny będą walczyły zacięcie. Poziom był wyrównany, choć wciąż na niewielkim prowadzeniu utrzymywał się Jastrzębski Węgiel (11:9). Dobre ataki posyłał natomiast Remigiusz Kapica. W połowie seta przyjezdni zaczęli się oddalać za sprawą dobrej zagrywki i bloku, budując pięciopunktową przewagę. Ta jednak szybko stopniała, bo do gry wrócił Wojciech Ferens. Jego potężne i skuteczne ciosy pozwoliły zbliżyć się do Jastrzębian, pozostawiając tylko oczko przewagi gości (14:15). Wtedy ponownie inicjatywę przejęli zawodnicy Andrei Gardiniego (18:22).

Florian Krage sprytnie zaatakował na środku, Remek Kapica dołożył dwa asy serwisowe i pod siatką zrobiło się gorąco (21:22). Pojedynczy blok niemieckiego środkowego Cuprum dał remis i zaczęła się emocjonująca walka na przewagi. Punkt za punkt, cios za cios. Set trwał aż 35 minut i zakończył się stanem 30:28 niestety dla jastrzębian.

Przegrany set negatywnie wpłynął na drużynę z Dolnego Śląska i choć drugą partię lubinianie rozpoczęli od prowadzenia 4:3, to Jastrzębski szybko przejął pałeczkę. Zaczął budować przewagę, którą utrzymał do samego końca. Rywale dobrze grali przede wszystkim zagrywką i blokiem. Trener Paweł Rusek postanowił zrobić zmiany i na boisko weszli Przemysław Stępień i Grzegorz Bociek. Choć gospodarze walczyli bardzo ofiarnie, to nie udało się dogonić rywala. Sytuacja wyglądała podobnie także w trzecim secie. Zawodnicy z drużyny mistrza Polski wypracowali przewagę, którą konsekwentnie utrzymywali.

MVP: Jakub Popiwczak

Cuprum Lubin – Jastrzębski Węgiel 0:3 (28:30, 18:25, 17:25)

Cuprum: Waliński (11), Ferens (10), Sekita (1), Pietraszko (6), Kapica (6), Krage (6), Sas (L), K. Szymura (L) oraz Stępień, Bociek (2), Gunia (3).

Jastrzębski: Hadrava (15), Toniutti, Wiśniewski (15), Gladyr (7), Fornal (10), R. Szymura (4), Popiwczak (L) oraz Dryja, Tervaportti (2).

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.