Małgorzata Tracz: Chciałabym przygotować dolnośląskich Zielonych do wyborów

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2021-12-17 09:55 | Zmodyfikowano: 2021-12-17 09:57
A|A|A

fot. RW

Dlaczego nie będzie się pani ubiegać o kolejną kadencję na stanowisku przewodniczącej Partii Zielonych na styczniowym kongresie? Co wpłynęło na tę decyzję? Był jakiś konkretny powód, czy raczej doszło do kumulacji?

Tzn. to jest przemyślana decyzja. Ja już blisko 7 lat jestem przewodniczącą Partii Zieloni. Za mną 5 kampanii wyborczych, gdzie współprowadziłam partię, bo zawsze mamy też współprzewodniczących, jest kobieta i mężczyzna. Myślę, że dużo udało mi się dla Zielonych zrobić. Też jak zaczynałam to mieliśmy kilka kół w Polsce, teraz jest już prawie 50, jesteśmy w Sejmie, mamy 3 reprezentantów, a też przez ten czas przyszło do Zielonych wiele świetnych osób i myślę, że to dobra okazja, żeby po prostu mogły działać na rzecz Zielonych, no a ja zawsze będę posłanką Partii Zieloni, tzn. w tej kadencji, bo w kolejnych to wiadomo, że może być różnie. Będę działać na rzecz Zielonych.

Rozumiem, że wszystko może się zdarzyć.

Nigdy nie mów nigdy.

A kiedy pani zrozumiała, że to jest absolutny koniec tej przygody? Czy coś się ostatnio wydarzyło?

Nie, nie. To nie było jednostkowego zdarzenia. Po prostu widzę, jak partia się rozwija, ile jest fajnych osób. Też widzę, że na Dolnym Śląsku dużo się dzieje i chciałabym na Dolnym Śląsku trochę więcej podziałać.

W oświadczeniu powiedziała pani, że chce się skupić na pracy w Sejmie oraz na działaniach we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Co to oznacza? Będzie pani kandydatką na prezydenta Wrocławia?

Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić. Przed nami 2 lata do wyborów samorządowych.

To już można po cichu prowadzić kampanię.

My jako Zieloni mocno rośniemy na Dolnym Śląsku. Myślimy nad powołaniem regionu dolnośląskiego, bo jesteśmy teraz w większej ilości miast i też więcej osób do nas przychodzi. Tu nie chodzi tylko o wybory prezydenckie we Wrocławiu, także o wybory do sejmików wojewódzkich i wybory też w innych miejscowościach.

Czyli chce pani budować listę Zielonych?

To niekoniecznie musi być lista samych Zielonych. My jesteśmy zawsze nastawieni na współpracę. Ale do każdych wyborów, niezależnie od tego, czy idzie się samodzielnie, czy idzie się w szerszej koalicji, trzeba być dobrze przygotowanym. Tak, chciałabym dobrze Zielonych tutaj dolnośląskich do tych wyborów przygotować.

A wyobraża sobie pani scenariusz, że równocześnie przygotowuje się pani do walki o Wrocław?

Już raz walczyłam, w 2018 roku. To była naprawdę bardzo ciekawa kampania, tym bardziej też, że startowaliśmy do sejmików wojewódzkich w całej Polsce i też jakby tym procesem zarządzałam. Mówię, że niczego nie można wykluczyć, ale przede wszystkim trzeba działać i wydaję mi się, że wybory to jest jakby finał działań, które podejmuje się wcześniej. Polityka lokalna, ale też polityka krajowa, nie polega tylko i wyłącznie na wyborach, ale także na przygotowaniu do nich i także na regularnych działaniach. A my jako Zieloni naprawdę mocno na Dolnym Śląsku działamy.

A gdyby dzisiaj były wybory to bliżej pani, żeby wystartować, czy żeby poprzeć prezydenta Jacka Sutryka?

To na pewno nie byłaby tylko moja decyzja, tylko decyzja zarówno struktur dolnośląskich, jak i rady krajowej Partii Zieloni. Także nie będę się dziś wypowiadać, ani nic deklarować. Tak jak powiedziałam, nigdy nie mów nigdy. Im bliżej wyborów, tym więcej będziemy wiedzieć.

A jak się układa współpraca między Zielonymi a Jackiem Sutrykiem we Wrocławiu?

My nie jesteśmy w radzie miejskiej. Wiem, że jesteśmy bardzo aktywni i mnie cieszy. Wiem, że te nasze działania są widoczne, no ale nie wszystkie się udają. Udało się np. to, żeby powstał skwer imienia Dulębianki, to była nasza petycja. Nie udał się niestety butelkomat, gdzie zbieraliśmy podpisy. Udało się zawalczyć, żeby rada miejska podjęła decyzję, by kardynał Gulbinowicz nie był Honorowym Obywatelem Wrocławia. Ale teraz niestety rada miejska, głównie radni prezydenta Sutryka odrzucili naszą petycję, żeby w przestrzeni publicznej nie szerzyć treści homofobicznych i przekłamać dotyczących aborcji. Więc to bywa różnie.

Wrocławianie w tym tygodniu przez kilka dni mówiąc wprost musieli wdychać powietrze, którego jakość była krytyczna. Czy prezydent i jego urzędnicy dzielnie walczą o lepsze powietrze w stolicy regionu? Bo ostatnie dni pokazały, że sytuacja jest trudna.

Mamy we Wrocławiu dobrze funkcjonujący program Zmień Piec i po prostu trzeba większych zachęt dla ludzi, żeby to robili. Widzimy, że na poziomie centralnym program Czyste Powietrze tak naprawdę nie działa i akurat tutaj samorządy większe działania podejmują. Nie są to wciąż działania wystarczające. Natomiast bez tych połączonych działań centralnych i lokalnych, to my te piece węglowe będziemy wymieniać przez kilkadziesiąt lat. Z pewnością ten program musi przyspieszyć na różnym poziomie. Powinny być środki unijne na to kierowane i centralna, i właśnie duże wsparcie ze strony samorządów, też takie merytoryczne, że ludzie mogą przyjść dowiedzieć się, zrobić audyt merytoryczny. To powoli się dzieje. No za wolno, to z pewnością, ale działania są podejmowane.

To wróćmy do Zielonych. Kto powinien być nowym szefem Zielonych w Polsce? Kto może liczyć na pani wsparcie i poparcie?

To będą 2 osoby, bo my zawsze mamy 2 przewodniczących. Teraz też zmieniliśmy statut i będziemy obradować według nowego statutu i tam mamy taki zapis, że przewodniczącymi mogą być także 2 kobiety. Ale wydaję mi się, że będziemy się trzymać, że to będzie kobieta i mężczyzna. Mam takie podejście, że to muszą być osoby, które z jednej strony mają pewne doświadczenie polityczne, doświadczenie w zarządzaniu Partią Zielonych, na różnych poziomach, a z drugiej strony osoby, które mają w sobie dużo energii, pomysłów, by po prostu podejmować nowe działania. Nie można cały czas iść starymi, utartymi ścieżkami, trzeba też próbować nowych działań.

Czy poseł Urszula Zielińska może liczyć na pani poparcie?

Ja bardzo cenię posłankę Ulę Zielińską. Zarówno tę jej działalność sejmową, gdzie jest bardzo aktywna, ale też współpracujemy już prawie 4 lata wspólnie w zarządzie krajowym Partii Zieloni, bo posłanka Zielińska jest w zarządzie i wiem, że zawsze jak podejmie się jakiegoś działania, to wykona je jak najlepiej, od a do z, konsekwentnie i z dobrym rezultatem.

No to kto może liczyć na pani poparcie?

No mamy taką procedurę, że do 8 stycznia kandydaci i kandydatki na przewodniczących partii, czy do rady krajowej, muszą zebrać podpisy poparcia. Ja oczywiście każdej osobie, która zwróci się do mnie z taką prośbą, której pracę cenię i widzę, że mamy podobne podejście, jeżeli chodzi o zielone priorytety, chętnie takiego poparcia udzielę. A też mam takie doświadczenie, że jest bardzo duża mądrość kongresu Partii Zieloni i na pewno w styczniu, na naszym kongresie, 16 stycznia, podejmie dobre decyzje.

Posłuchaj całej rozmowy: 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Toksyczne odpady
2021-12-27 08:05:24
z adresu IP: (82.160.xxx.xxx)
Ocena: 2
Z Niemiec, Szwecji, Anglii lądują na dolnym Śląsku. Taki macie program zieloni?
~Wieslaw
2021-12-18 12:54:57
z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
Ocena: -1
ekoterrorysci na szczaw i mirabelki
~mejza
2021-12-18 12:00:18
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 6
jpis
~wrocławianin
2021-12-17 16:31:54
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 6
Ten program Zmień Piec - prezentuje się dobrze tylko w mediach.
~Tomek
2021-12-17 14:43:36
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 11
Mamy we Wrocławiu dobrze funkcjonujący program Zmień Piec - ale się ubawiłem Zieloni zamordyści razem z Lewica, PiS, PO, PSL chcą wprowadzić segregacje staniarną.
~Franek
2021-12-17 12:21:24
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 10
My jako Zieloni mocno rośniemy na Dolnym Śląsku. - chyba we Wrocławiu ;) Zapraszamy do Rębiszowa - gdzie ci zieloni ekolodzy - odpady z Niemiec cały czas do na jadą nie widziałem, żeby się Państwo do nas pofatygowali.
Reklama