Siatkarze Cuprum walczyli, ale porażką kończą rok

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2021-12-31 06:06
A|A|A

fot. ks.cuprum.pl

Piłkę do gry wprowadził Sam Deroo, a pierwszy punkt po ataku Remigiusza Kapicy powędrował na konto gospodarzy. Potem jednak inicjatywę przejęła Asseco Resovia i zbudowała sobie czteropunktową przewagę (10:6). As serwisowy Floriana Krage i mocny atak Marcina Walińskiego zmniejszył różnicę do dwóch oczek, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Rywale natomiast złapali wiatr w żagle, serwowali mocne zagrywki i bardzo dobrze grali asekuracyjnie.

Po przerwie gra dolnośląskiego zespołu wyglądała już lepiej. Cuprum zaczęło dominować na parkiecie i wynik odwrócił się na korzyść lubinian (10:7). Przyjezdni jednak nie odpuszczali i nawiązali kontakt, zmniejszając swoją stratę do punktu. W ataku Cuprum brylował Marcin Waliński. Resovia jednak wróciła do gry i zaczęło się robić gorąco. Ze skrzydeł punktowali Klemen Cebulj i Sam Deroo, po stronie gospodarzy natomiast kapitan Wojciech Ferens. Wynik cały czas wahał się w granicach remisu (22:22), ale w końcówce to Cuprum było górą.

W trzecim secie emocje były jeszcze większe. Żadna z drużyn nie odpuszczała, dzięki czemu widowisko stało na naprawdę wysokim poziomie. Oba zespoły pokazywały swoją najlepszą grę, punktując punkt za punkt. Wynik przez niemal całą partię był remisem lub jednopunktową przewagą którejś z drużyn. W końcówce poziom niestety nieco spadł, bo wiele zagrywek zatrzymało się w siatce. Walka punkt za punkt toczyła się do samego końca, na przewagi. Kropkę nad „i” postawili rzeszowianie.

W czwartą partię Cuprum wkroczyło ze sportową złością i rozpoczęło mocno (4:1). Dobrze wyglądała gra w obronie, co pozwalało kończyć kontry. Trzypunktowe prowadzenie lubinianie powiększyli po asie serwisowym Masahiro Sekity (11:7), a za chwilę krótką ze środka skończył Dawid Gunia. Rzeszowianie nieco przygaśli, a gospodarze wykorzystywali szanse (17:12). Im bliżej końca seta, tym bardziej do głosu dochodziła jednak Resovia, aż wyrównała 21:21. Lubinianom nie można odmówić walki do końca, ale ostatecznie górą byli rywale.

MVP: Sam Deroo

Cuprum Lubin – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (20:25, 25:23, 27:29, 23:25)

Cuprum: Waliński (17), Ferens (19), Sekita (2), Pietraszko (4), Kapica (19), Krage (3), Sas (L), Szymura (L) oraz Maruszczyk (1), Stępień, Bociek, Gunia (2).

Resovia: Muzaj (13), Deroo (18), Kozamernik (10), Kochanowski (10), Drzyzga (4), Cebulj (19), Zatorski (L) oraz Bucki (2), Tammemaa, Woicki.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama