Siatkarki #VolleyWrocław gorsze od ŁKS-u

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2022-02-06 09:06

Atakiem ze środka mecz rozpoczęła Karolina Fedorek. Łodzianki za cel na zagrywce postawiły sobie Yunieskę Robles i to przyniosło im dużo zysku, bowiem Robles miała problemy z przyjęciem. Wrocławianki jednak nie zamierzały zwiesić głowy, a dzięki temu wynik oscylował wokół remisu. Dopiero po ósmym punkcie gospodynie zbudowały pierwszą przewagę (12:8). Kolejne akcje trwały coraz dłużej, a kibice zgromadzeni w Sport Arenie mogli podziwiać wspaniałe obrony i potężne ataki. Coraz częściej jednak wrocławianki popełniały niewymuszone błędy, a to skrupulatnie wykorzystywały gospodynie (17:10). Rozpędzone łodzianki nie dały się już zatrzymać w tym secie.

Wrocławianki dobrze rozpoczęły drugą partię. Mądra gra Niny Kocić w polu serwisowym dała przewagę 4:6. Przyjezdne próbowały odeprzeć ataki łodzianek i w początkowej fazie seta robiły to skutecznie. Po ataku Magdy Hawryły na tablicy wyników pojawił się kolejny remis – tym razem po 11. Trudna zagrywka Klaudii Alagierskiej pozwoliła gospodyniom złapać pierwszą wyższą przewagę (16:12). Jak się okazało później – to był przełomowy moment tego seta. Mimo podwójnej zmiany – gra zespołu z Dolnego Śląska nie wróciła do tej z początku partii. Długie akcje najczęściej wygrywane były przez gospodynie, które w kluczowych momentach wykazały więcej zimnej krwi.

Początek trzeciego seta to ponownie walka o każdy punkt i remisowy stan na tablicy. Błąd rozegrania Kaczmar i as serwisowy Piaseckiej dał ŁKS-owi prowadzenie (10:8). Na zmianę na pozycji środkowej zdecydował się trener Mateusz Żarczyński, a miejsce Magdy Hawryły pojawiła się Julia Stancelewska. Niedokładności po stronie przyjezdnych mnożyły się, a gospodynie po raz kolejny korzystały z każdej nadarzającej się okazji, by wykorzystać kontry. Pojedyncze ataki Yunieski Robles czy Niny Kocić nie pozwalały nawiązać wyrównanej walki i ostatecznie to ŁKS cieszył się z wygranej w tym secie i całym meczu.


ŁKS Commercecon Łódź : #VolleyWroclaw 3:0 (25:16, 25:18, 25:16).


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.