Emocje do końca. Cuprum wygrywa w Radomiu

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2022-03-07 06:10
A|A|A

Mecz nie rozpoczął się po myśli lubinian. Gospodarze dość szybko zbudowali sobie kilkupunktową przewagę, w czym pomogła im bardzo dobra gra w obronie. W połowie seta na parkiecie za Masahiro Sekitę pojawił się Przemysław Stępień. Część strat udało się odrobić, ale niestety było za późno. Po przerwie sytuacja wyglądała nieco lepiej, a na tablicy wyników widniał remis. Niemal na początku drugiej partii kontuzji barku doznał atakujący rywali Daniel Gąsior i musiał opuścić boisko, zastąpił go Rafał Faryna. Walka była zacięta, ale ostatecznie set padł łupem gospodarzy.

W trzeciej partii sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Cuprum przejęło inicjatywę na boisku, siatkarze bronili więcej piłek kończyli kontrataki. W szybkim czasie przyjezdni zbudowali przewagę nad radomianami, wynoszącą nawet 6 punktów (18:12). Zdecydowanym liderem drużyny był Remigiusz Kapica, który w całym spotkaniu zdobył aż 29 punktów, czyli zanotował swój najlepszy wynik w PlusLidze do tej pory. Po spotkaniu mógł cieszyć się z zasłużonej statuetki MVP. Świetnie w ataku spisywał się też środkowy Florian Krage. Tym sposobem Cuprum wygrało 25:19 i przedłużyło spotkanie w Radomiu.

Radomianie powrócili do gry w czwartym secie i znów byli o krok przed gośćmi. Do remisu lubinianie doprowadzili przy stanie 12:12. Rywalizacja punkt za punkt ciągnęła się długo, żadna z drużyn nie odpuszczała. Na pierwsze dwupunktowe prowadzenie w tym secie Cuprum wyszło w bardzo ważnym momencie, po asie serwisowym Marcina Walińskiego (20:18). Chwilę później punktowym blokiem popisał się duet Gunia – Stępień. To był moment przełomowy. Dolnośląski zespół wygrał seta i doprowadził do piątej partii.

Ostatni set przyniósł wiele emocji nie tylko siatkarskich, ale i pozasportowych, bo przy zmianie stron zaiskrzyło pod siatką, ale także na linii sędzia – zawodnicy. Dwaj gracze z obu zespołów zostali ukarani czerwoną kartką, co tylko podniosło temperaturę w radomskim RCS-ie. Gra toczyła się punkt za punkt, bo dla oby drużyn mecz był niezwykle ważny. Na szczęście na posterunku stał Remek Kapica, punktował i dzięki temu Cuprum wraca do Lubina z dwoma cennymi punktami!

MVP: Remigiusz Kapica

Cerrad Enea Czarni Radom – Cuprum Lubin 2:3 (25:18, 25:21, 19:25, 22:25, 13:15)

Cerrad: Kędzierski (1), Lemański (15), Rusin (13), Gąsior (5), Firszt (13), Parkinson (7), Masłowski (L) oraz Faryna (20), Voropaev (1), Berger.

Cuprum: Waliński (10), Maruszczyk (2), Sekita, Pietraszko (1), Kapica (29), Krage (11), Szymura (L), Sas (L) oraz Stępień (3), Ferens (12), Gunia (7), Gierżot.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama