1:0 dla BC. Dziś drugi mecz o złoto w Polkowicach [TRANSMISJA]

BT, PAP | Utworzono: 2022-04-09 20:58 | Zmodyfikowano: 2022-04-09 20:59
A|A|A

Już pierwsze akcje pokazały, że oba zespoły postawiły na mocną defensywę. Wypracowanie czystej sytuacji rzutowej nie było łatwe, a przedarcie się pod kosz zdarzało się bardzo rzadko. Zwłaszcza jeżeli chodzi o zespół z Lublina, który zmuszany był do oddawania rzutów z dystansu. Ale po pięciu minutach to właśnie ekipa trenera Krzysztofa Szewczyka prowadziła 12:8, a wszystko dzięki skutecznym akcjom Kamiah Smalls.

Pod koniec pierwszej kwarty, po trzech wcześniejszych nieudanych próbach, zaczęła trafiać Erica Wheeler i Polkowice wyszły na prowadzenie 16:14. Chwilę później przyjezdne doprowadziły do remisu, a pierwsze minuty drugiej kwarty wygrały 6:0 i prowadziły 22:16.

W tym momencie o czas poprosił wściekły trener Karol Kowalewski. Reprymenda poskutkowała, bo jego zespół szybko odrobił straty a po trafieniu Stephanie Mavungi wyszedł na prowadzenie 23:22. Kolejne akcje też należały do Polkowic a Lublin przełamał się dopiero przy stanie 27:22.

Kolejne fragmenty spotkania były bardzo wyrównane i żadnej z ekip nie udało się uzyskać przewagi. Na długą przerwę z minimalnym prowadzeniem schodził zespół z Dolnego Śląska dzięki niesamowitej Wheeler (33:32).

Początek trzeciej odsłony należał do BC. Najpierw za trzy trafiła Artemis Spanou, a następnie punkty dorzuciły Weronika Gajda i z dystansu skuteczna Wheeler. Zrobiło się 41:34 i trener Szewczyk szybko poprosił o przerwę.

Sytuacja na boisku niewiele się zmieniła. Co prawda lublinianki przerwały fatalną passę rzutów niecelnych, ale w dalszym ciągu zdobywanie punktów przychodziło im bardzo ciężko, a wynikało to z bardzo dobrej postawy w defensywie Polkowic. Zespół trenera Kowalewskiego agresywnie bronił a po przejęciu piłki starał się wyprowadzać szybkie ataki. Tak było przy akcji Gajdy ze Spanau, która skutecznie wykończyła kontratak i gospodynie prowadziły 45:34.

Po dwóch minutach czwartej kwarty Polkowice prowadziły 56:45 i wydawało się, że emocje w tym spotkaniu się skończyły. Lublinianki zaczęły jednak nieoczekiwanie szybko odrabiać straty i doszły rywali na oczko (58:57). Do końca pozostawało niewiele ponad trzy minuty i ten czas kibice w hali oglądali już na stojąco.

Przy wyniku 63:61 na linii rzutów osobistych stanęła Olga Trzeciak, ale ani razu nie trafiła do kosza. Kilkanaście sekund później podobną szansę dostała z drugiej strony Wheeler. Amerykanka wytrzymała presję, zdobyła dwa punkty i były to kluczowe trafienia, bo zespołowi z Lublina zabrakło już czasu, aby odrobić straty.

Pierwszy mecz finału play off: BC Polkowice – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 65:63 (16:16, 17:16, 17:11, 10:15).

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 1-0 dla Polkowic. Drugi mecz zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 18.

Spotkanie będziemy relacjonować w Radiu Wrocław w audycji Popołudnie Kibica. 

BC Polkowice: Erica Wheeler 24, Stephanie Mavunga 16, Artemis Spanou 7, Weronika Gajda 6, Sasa Cado 6, Aleksandra Zięmborska 3, Bożena Puter 3, Klaudia Gertchen 0, Weronika Telenga 0, Alicja Grabska 0;

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin: Natasha Mack 27, Martina Fassina 17, Kamiah Smalls 9, Aleksandra Stancev 5, Emilia Kośla 5, Olga Trzeciak 0, Klaudia Niedźwiedzka 0, Ivana Jakubcova 0, Aleksandra Kuczyńska 0.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama