Saša Balić żegna się z Miedziowymi

BT, mat. prasowe | Utworzono: 2022-05-25 07:16
A|A|A

fot. zaglebie.com

Obrońca rodem z Czarnogóry trafił do KGHM Zagłębia w lipcu 2017 roku, przechodząc z rumuńskiego klubu CFR Cluj. W koszulce Miedziowych Balić zadebiutował 9 sierpnia, podczas domowego spotkania z Jagiellonią Białystok, rozgrywanego w ramach rozgrywek Pucharu Polski, natomiast jego pierwszym meczem w Ekstraklasie było rozgrywane trzy dni później starcie z Lechem Poznań zakończone remisem 1:1. Trzynastokrotny reprezentant swojego kraju w miedziano-biało-zielonych barwach wystąpił łącznie 136 razy, strzelił sześć goli i dziesięć razy asystował przy trafieniach kolegów z zespołu. Warto również wspomnieć o tym, iż Saša przez pewien czas sprawował funkcję kapitana drużyny.

- Chciałbym podziękować przede wszystkim kolegom z szatni, których spotkałem w Lubinie, wszystkim trenerom, pracownikom klubu, a także kibicom Zagłębia. 5 lat spędzonych w Lubinie to najlepszy okres w mojej karierze. Jestem dumny, że mogłem być częścią Zagłębia i pełnić rolę kapitana drużyny. Wiadomo, że bywało różnie, były momenty lepsze i gorsze, ale zawsze dawałem z siebie 100% i szanowałem Zagłębie. Wspólnie z trenerem Stokowcem i dyrektorem Burlikowskim uznaliśmy jednak, że to dla wszystkich dobry czas na zmiany. Życzę Zagłębiu jak najlepiej, bo ten klub na zawsze pozostanie w moim sercu. Jeszcze raz dziękuję za wszystko i do zobaczenia - powiedział Saša Balić.

- Bardzo trudna decyzja, którą podjęliśmy i wspólnie zadecydowaliśmy z Sašą Baliciem o nieprzedłużeniu kontraktu. Przede wszystkim ogromne podziękowania za pięcioletni okres występów Sasy w Zagłębiu. Zawodnik, który zawsze wkładał serce i charakter. Był niezwykle przydatny i zawsze było można na niego liczyć, stąd też ogromna skala trudności podjęcia tej decyzji. Doszliśmy jednak do wniosku, że w związku z planowanymi zmianami w defensywie, Sasa, który miał również udaną końcówkę rundy i pokazał, że można na niego liczyć, poszuka nowego klubu i innych rozwiązań. Lepiej w klubie być dzień za wcześnie niż dzień za długo, także to była nasza wspólna decyzja o nieprzedłużeniu kontraktu. Bardzo chciałbym Sasy podziękować i życzyć mu powodzenia. Zawsze będzie tutaj mile widziany, ponieważ jest to zawodnik, który zostanie dobrze zapamiętany - powiedział Dyrektor Pionu Sportowego Piotr Burlikowski.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama