Trenerski nos Leszka Ojrzyńskiego. Rezerwowy Jakub Sypek bohaterem Zagłębia Lubin - Radio Wrocław

Trenerski nos Leszka Ojrzyńskiego. Rezerwowy Jakub Sypek bohaterem Zagłębia Lubin

PAP
| Godzinę temu
Trenerski nos Leszka Ojrzyńskiego. Rezerwowy Jakub Sypek bohaterem Zagłębia Lubin - Zmiany, które przeprowadził trener Leszek Ojrzyński wpłynęły na wynik spotkania.
Zmiany, które przeprowadził trener Leszek Ojrzyński wpłynęły na wynik spotkania.
fot. zaglebie.com

Zagłębie oddało dwa celne strzały, zdobyło dwie bramki i zostało liderem po pierwszej kolejce ekstraklasy. Piast długimi momentami miał optyczną przewagę, ale nie przełożyło się to na większą liczbę strzałów celnych czy sytuacji bramkowych.

Piast przyjechał do Lubina i nie zamierzał czekać, co zrobią rywale, ale sam śmiało ruszył od pierwszej minuty do przodu. Gliwiczanie wysoko podchodzili pressingiem, starali się szybko odbierać i zmuszali gospodarzy do gry długimi podaniami. Z optycznej przewagi przyjezdnych nic nie wynikało. Poczynania ofensywne Zagłębia wyglądały jeszcze słabiej i w pierwszym kwadransie godny odnotowania był tylko niecelny strzał przewrotką Marcela Reguły.

Ciekawie zrobiło się dopiero po 20 minutach. Po zamieszaniu piłka w polu karnym trafiła do Jakuba Łabojki, który huknął bez przyjmowania, ale wracający po dwóch latach do polskiej ekstraklasy Zlatan Alomerović nie dał się zaskoczyć.

Goście starali się pójść za ciosem, przyspieszyli grę, zepchnęli gospodarzy do defensywy, jednak nic z tego nie wynikało. Z dystansu ładnie, ale niecelnie uderzył Quentin Boisgard i to było wszystko.

Po kwadransie impet Gliwiczan zmalał, spotkanie się wyrównało, a kibice oglądali dużo walki i niewiele składnych akcji. Optycznie nadal lepiej prezentowali się przyjezdni, ale na tym ich przewaga się kończyła.
Trener Leszek Ojrzyński, widząc bezradność swoich podopiecznych w ofensywie, nie czekał ze zmianami i już w przerwie wprowadził trzech nowych graczy. Boisko opuścił m.in. debiutujący w barwach Zagłębia Sebastian Kerk, który trafił do Lubina z Arki Gdynia.

Początkowo dokonane roszady nie przyniosły zmiany. Nadal Lubinianie mieli ogromne problemy w ofensywie i optyczną przewagę mieli przyjezdni. Impulsem do zmiany obrazu gry była sytuacja w 67. minucie.

Zagłębie wyprowadziło kontrę, którą przerwał faulem Quentin Boisgard. Lubinianie domagali się czerwonej kartki dla Francuza, ale po analizie wideo zakończyło się na żółtej.

Od tego momentu Zagłębie ustawiało się wyżej i to się opłacało. Kilka chwil później Grzybek ponownie uciekł zawodnikom Piasta, wbiegł w pole karne i zagrał do niepilnowanego Jakuba Sypka, który trafił do siatki.
Teraz trener Daniel Myśliwiec dokonał trzech zmian, aby dać impuls swojej drużynie do ataku, ale efekt był żaden. Gospodarze nie zamierzali się cofać i bronić skromnego prowadzenia, podchodzili wysokim pressingiem i atakowali dalej.

Odważna gra się opłaciła. Po dośrodkowaniu Sypka i przy biernej postawie defensorów Piasta do piłki doszedł niższy od obrońców rywali Reguła i strzałem głową podwyższył prowadzenie.

Dopiero przegrywając 0:2 Piast zdołał zepchnąć Zagłębie do głębszej defensywy. Gliwiczanie uzyskali przewagę, ale nie mieli pomysłu na sforsowanie zagęszczonej obrony rywali. Posyłali dośrodkowania, lecz w polu karnym dzielili i rządzili Michał Nalepa z kolegami.

Kilka razy mocniej się zakotłowało w szesnastce gospodarzy, ale więcej goli kibice już nie zobaczyli.

KGHM Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Jakub Sypek (72), 2:0 Marcel Raguła (86-głową).

Żółta kartka – Zagłębie Lubin: Filip Szymczak; Piast Gliwice: Quentin Boisgard.

Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa).

Widzów: 5 316.

KGHM Zagłębie Lubin: Zlatan Alomerović – Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Damian Michalski – Josip Corluka, Filip Kocaba, Mateusz Dziewiatowski (46. Jakub Kolan), Sebastian Kerk (46. Jakub Sypek), Mateusz Grzybek (90. David Colina) – Marcel Reguła (90+5. Filip Szymczak), Michalis Kossidis (46. Levente Szabo).

Piast Gliwice: Domen Gril – Filip Borowski (87. Emmanuel Twumasi), Rivas Juande, Igor Drapiński, Jakub Lewicki – Jason Lokilo (75. Leandro Sanca), Oskar Leśniak, Jakub Łabojko, Quentin Boisgard (75. Jorge Felix), Szczepan Mucha (67. Hugo Vallejo) – Samuel Ntamack (75. Andreas Katsantonis).

Przeczytaj także: Inauguracja z niedosytem. Wrocławianie bez punktów w Zabrzu

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.